Logo Przewdonik Katolicki

Marek Lenartowski „209 dni”

Natalia Budzyńska
Fot.

z serii Świadkowie przełomów Marek Lenartowski 209 dni Księgarnia św. Wojciecha 2007 To było państwa 209 dni udręki stanu wojennego w Polsce, poza więzieniem w Gębarzewie i nasze 209 dni. Wspólnie doświadczyliśmy uciążliwości tego czasu. Moja książka to jedna z historii, opowiedziana dzień po dniu, przez świadka, który to przeżył. Nie...

z serii „Świadkowie przełomów”
Marek Lenartowski
„209 dni”
Księgarnia św. Wojciecha 2007


– To było państwa 209 dni udręki stanu wojennego w Polsce, poza więzieniem w Gębarzewie i nasze 209 dni. Wspólnie doświadczyliśmy uciążliwości tego czasu. Moja książka to jedna z historii, opowiedziana dzień po dniu, przez świadka, który to przeżył. Nie chciałbym jednak, aby te doświadczenia musiały być kiedykolwiek jeszcze wykorzystywane w Polsce walczącej znowu o wolność. Polska jest teraz wolna i to wielki dar – mówił Marek Lenartowski na spotkaniu autorskim, promującym kolejną pozycję z serii „Świadkowie przełomów”. W książce zawarte są przede wszystkim wspomnienia i refleksje autora, działacza NSZZ „Solidarność” w Zakładach Hipolita Cegielskiego w Poznaniu, internowanego w obozie w Gębarzewie po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 r., z jego 209 dni spędzonych w niewoli. Jak sam przyznaje, „był to czas umocnienia wiary, tej wyniesionej z domu rodzinnego, która pomagała mi przetrwać”.

Poprzedzą je codzienne, krótkie, niekiedy wręcz lakoniczne zapiski więźnia. To one chyba jednak najlepiej oddają atmosferę tamtych dni: „23 grudnia. Jutro Wigilia. Powoli gasną nadzieje na wyjście. W południe po raz kolejny przesłuchuje mnie esbek. W holu i na zewnątrz (wbite w śnieg) pojawiły się choinki. (...) Po obiedzie dostajemy po trzecim kocu (efekt inspekcji sędziego penitencjarnego). Przy apelu ponawiamy prośbę o spotkanie z księdzem; o spowiedź i Komunię św. Kolejny różaniec i sen...”. Całość zamykają wzruszające, pełne miłości i ciepła, ale i napięcia listy – świadectwa tamtych trudnych czasów i niepewności, jaką ze sobą niosły – jakie otrzymywał on, będąc w obozie, od swojej mamy.

PS. Wspomniałeś Marku, na podstawie Waszych plotek i informacji obozowych, że może Ksiądz Prymas wkrótce Was odwiedzi (...)” (List z dnia 28 marca 1982 r.)

Dobrze ujmuje, w pewnym skrócie oczywiście, ducha tej książki redaktor serii bp Marek Jędraszewski, pisząc, iż stanowi ona „szczególny dwugłos uwięzionych i przebywających na wolności, który jest przejmującym zapisem najnowszej historii Polski początków lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku – czasu ostatnich konwulsji komunistycznego systemu i budzącego się ku pełnej wolności polskiego narodu. Czasu – mimo wszystko – nadziei”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki