Logo Przewdonik Katolicki

Rewolucja w Watykanie

Krzysztof Bronk
Fot.

W przedświątecznym tygodniu Rzym żył pogłoskami o wielkich zmianach w Watykanie. Miałyby się one rozpocząć wiosennym konsystorzem, na którym Papież poszerzyłby Kolegium Kardynalskie o 22 kardynałów kadencyjnych. Nie mieliby oni prawa głosu podczas konklawe, ale za to rekrutowaliby się spośród świeckich i młodzieży. Pełniliby funkcje wyłącznie reprezentacyjne i byliby oczywiście...

W przedświątecznym tygodniu Rzym żył pogłoskami o wielkich zmianach w Watykanie. Miałyby się one rozpocząć wiosennym konsystorzem, na którym Papież poszerzyłby Kolegium Kardynalskie o 22 kardynałów kadencyjnych. Nie mieliby oni prawa głosu podczas konklawe, ale za to rekrutowaliby się spośród świeckich i młodzieży. Pełniliby funkcje wyłącznie reprezentacyjne i byliby oczywiście obywatelami Watykanu. W Kolegium Kardynalskim stanowiliby osobną grupę tak zwanych kardynałów piłkarzy. Te i tym podobne domysły snuto niedawno we włoskich mediach po tym, jak najważniejszy po Papieżu człowiek w Kościele kard. Tarcisio Bertone wyznał, że marzy o powołaniu piłkarskiej drużyny Watykanu. Wiadomość trafiła na pierwsze strony gazet i utrzymywała się przez kilka dni. W szczerość intencji kard. Bertone nikt nie wątpił, bo jeszcze przed objęciem funkcji sekretarza stanu dał się poznać jako zagorzały kibic Juventusu. Zastanawiano się, kto poprowadzi drużynę, skąd będą się rekrutować gracze, gdzie powstanie stadion. Sprawa nabrała takiego rozmachu, że stanowisko zajęła też UEFA, stwierdzając, że Stolica Apostolska ma prawo do własnej reprezentacji pod warunkiem, że piłkarze będą obywatelami Watykanu. Dni mijały, dyskusja nie cichła, a kard. Bertone nie spieszył się z wyjaśnieniami, zadowolony – jak wyznał – że żart się udał i że dziennikarze przed świętami nie musieli pisać jedynie o wojnach, sporach i skandalach. Również i dla mnie piłka nożna jest tematem zastępczym, okazją, bym w świątecznym numerze „Przewodnika” nie musiał pisać o sprawie abp. Wielgusa czy red. Sakiewicza. Boże Narodzenie przy całym swym bogactwie jest też czasem ascezy, która polega na powstrzymaniu się od tego, co do świątecznej atmosfery nie pasuje. Sprawa lustracji w Kościele jest ważna, ale porozmawiamy o tym później.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki