Arcybiskup Stanisław Wojciech Wielgus

Urodził się 23 kwietnia 1939 r. w Wierzchowiskach, niewielkiej miejscowości położonej niedaleko Janowa Lubelskiego, w wielodzietnej rodzinie rolniczej. O swojej rodzinnej ziemi mówi, że była zawsze ojczyzną ludzi niezamożnych i bardzo ciężko pracujących, głęboko związanych z wiarą katolicką, patriotycznych i wrażliwych na wartości. Rodzice mieli dwóch synów i cztery...
Czyta się kilka minut

Urodził się 23 kwietnia 1939 r. w Wierzchowiskach, niewielkiej miejscowości położonej niedaleko Janowa Lubelskiego, w wielodzietnej rodzinie rolniczej. O swojej rodzinnej ziemi mówi, że „była zawsze ojczyzną ludzi niezamożnych i bardzo ciężko pracujących, głęboko związanych z wiarą katolicką, patriotycznych i wrażliwych na wartości”. Rodzice mieli dwóch synów i cztery córki. Jego dziecięce lata nie były łatwe. Dosyć często odczuwał niedostatek materialny. Ale, jak sam wspomina, ten niedostatek rodzinnego domu jeszcze bardziej umocnił w nim przekonanie, że „wiara jest najcenniejszym majątkiem”, a życie „winno być uczciwe i pracowite”. Święcenia kapłańskie przyjął 10 czerwca 1962 r. Po święceniach pracował jako wikariusz w kilku parafiach. W latach 1956-1962 studiował na Wydziale Teologii KUL, w 1964 r. został magistrem teologii, w 1968 r. magistrem filozofii, a w 1972 r. doktorem filozofii. W latach 1973-1975 i 1978 był stypendystą Fundacji im. Alexandra Humboldta na Uniwersytecie Monachijskim w Martin Grabmann Institut. W 1980 r. uzyskał habilitację z filozofii, w 1988 r. został profesorem filozofii, a 1992 r. profesorem zwyczajnym. Od 1969 r. jest pracownikiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Od 1989 r. przez niemal dekadę był rektorem tej uczelni. Tu również dał się poznać jako wybitny profesor i specjalista w dziedzinie filozofii średniowiecznej oraz autor ponad 350 publikacji. Bardzo chętnie włączano go w poczet członków wielu polskich i zagranicznych towarzystw naukowych. Za swe zasługi był wielokrotnie odznaczany przez władze kościelne i państwowe.

Biuro Prasowe KEP

O nowym arcybiskupie metropolicie warszawskim powiedzieli:

Biskup Zygmunt Zimowski, ordynariusz radomski

– Abp Wielgus to człowiek wielkiego umysłu i serca. Jego wybór to wielki dar dla Kościoła i dla naszej stolicy, która oczekiwała tego wyboru. Nowy metropolita obejmuje urząd po dwóch wielkich kardynałach: Stefanie Wyszyńskim i Józefie Glempie. Wierzę, że abp Wielgus będzie pracował nie tylko dla Kościoła warszawskiego, ale również otoczy swoją troską Kościół w Polsce.

Biskup Piotr Libera, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski

– Abp Wielgus śledzi współczesne trendy intelektualne, które obecnie dominują, potrafi je nazwać i ocenić. To ważne, że na stolicę warszawską przychodzi człowiek, który potrafi rozpoznawać i interpretować znaki czasu. A jest to jedno z głównych wyzwań, które stoją dziś przed pasterzami Kościoła. W gronie Episkopatu abp Wielgus jest bardzo aktywny. Na każdym zebraniu plenarnym uczestniczy w obradach z wielkim zaangażowaniem, wielokrotnie zabiera głos, ma swoje jasno określone zdanie. W dynamicznie zmieniającej się sytuacji społeczno-politycznej jest to bardzo ważna cecha. To wielka radość dla Kościoła warszawskiego, który otrzymuje tak znakomitego arcypasterza.

Cytaty za: KAI
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2006