Dziennikarstwo to zawód społecznego zaufania. Co więcej, zawód któremu współczesny świat dał do ręki ogromną władzę przy – co tu dużo mówić – ograniczonej za nią odpowiedzialności. Dziennikarz nie jest politykiem, któremu grozi przegranie kolejnych wyborów. Oczywiście, jeżeli skłamie, może zostać skazany przez sąd, jednak aby tak się stało, kłamstwo czy pomówienie musi być ewidentne. W tej sytuacji termin „czwarta władza” nabiera specjalnego znaczenia.
Właściwie można zaryzykować twierdzenie, że to właśnie prasa szczegółowo informując o kolejnych aferach, doprowadziła do upadku rządu Leszka Millera. Oczywiście lewica skutecznie w tym pomogła owe afery prokurując, niemniej to dziennikarskie doniesienia zmusiły SLD do pozbycia się skompromitowanych liderów.
Media mają ogromny wpływ na opinię publiczną także w innych sprawach i dlatego, moim zdaniem, dziennikarz, jak żona Cezara, powinien pozostawać poza wszelkim podejrzeniem. Tymczasem w ostatnim tygodniu zostały ujawnione kolejne nazwiska prominentnych przedstawicieli prasy, którzy zdaniem historyków z IPN współpracowali z peerelowskimi służbami specjalnymi: Daniel Passent, Wojciech Giełżyński, Krzysztof Teodor Toeplitz, Irena Dziedzic, Andrzej Nierychło. Z wyżej wymienionych tylko Wojciech Giełżynski potwierdził doniesienia, dodając przy tym, że jego współpraca, zakończona w 1964 roku, była niemal symboliczna. Polegała na pisaniu raportów z podróży i nikomu nie zaszkodziła. Prawdę powiedziawszy nie przypominam sobie, aby Wojciech Giełżyński wypowiadał się kiedykolwiek jako autorytet moralny. Jego publicystyka dotyczy przede wszystkim problemów międzynarodowych. Inaczej pozostali. Daniel Passent czy KTT, którzy notabene stanowczo zaprzeczają jakoby z SB mieli jakiekolwiek bliższe kontakty, należą nie tylko do legendy polskiej publicystyki. Obaj są w niej stale obecni, wygłaszając swoje opinie na wiele istotnych dla polskiego życia publicznego tematów, także lustracji. To nigdy nie byli „bohaterowie mojego romansu”, pamiętam, co pisali np. w latach 80., popierając stan wojenny i ówczesne peerelowskie władze. Uważam jednak, że każdy ma prawo do głoszenia swoich przekonań i do przekonywania do nich innych. Warunkiem jest uczciwość. Nie przesądzam sprawy, być może istotnie panowie Passent, Toeplitz i inni, których nazwiska zostały wcześniej ujawnione, są niewinni, uważam jednak, że dla dobra mediów i nas wszystkich sprawa powinna zostać ostatecznie wyjaśniona. Protesty przeciwko lustracji środowiska mogą tylko potwierdzić pojawiające się zarzuty. Sprawiają też, iż coraz trudniej przychodzi bronić dziennikarskiego świata przed niezbyt miłym określeniem „łże-elita”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













