Marek Grechuta. Portret artysty
Znak 2006
Nie jest to książka pełna anegdot i ciekawych historii, niestety. Mam nadzieję, że kiedyś taka powstanie. Wojciech Majewski, sam muzyk, napisał książkę o Grechucie artyście. Korzystał ze swoich zapisków i analiz, które prowadził od lat jako człowiek zauroczony twórczością niedawno zmarłego pieśniarza....
Wojciech Majewski
„Marek Grechuta. Portret artysty”
Znak 2006
Nie jest to książka pełna anegdot i ciekawych historii, niestety. Mam nadzieję, że kiedyś taka powstanie. Wojciech Majewski, sam muzyk, napisał książkę o Grechucie – artyście. Korzystał ze swoich zapisków i analiz, które prowadził od lat jako człowiek zauroczony twórczością niedawno zmarłego pieśniarza. Grechucie udało się tworzyć poza wszelkimi modami i wpływami, potrafił stworzyć świat pełen poezji, do którego chętnie wkraczali młodzi i starzy, zwolennicy muzyki poważnej i wariackiego rocka. Każdy u Grechuty odnalazł swój kąt. Majewski był jednym z nich, lub może powinnam raczej napisać – jednym z nas. Na tle biografii artysty, niezbyt jednak wnikliwej, poddał badaniu niemal każdy utwór na każdej wydanej płycie. Całe szczęście, że na marginesach tłumaczone są pojęcia muzyczne, które laikowi niewiele przecież mówią. Najcenniejsze są jednak wypowiedzi samego bohatera książki i jego przyjaciół. Do wydania dołączona jest płyta z niepublikowanymi dotychczas utworami, które Grechuta wykonał podczas festiwalu w Opolu (1976) i Krakowie (1984).
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









