Zdaniem ks. prałata Wojciecha Przybyły, święto oprócz przypomnienia o tradycji...
Caritas Diecezji Bydgoskiej 11 listopada rozdała najuboższym i potrzebującym tysiąc rogali marcińskich. Akcja jest organizowana od kilku lat we wspomnienie św. Marcina, który jest również patronem Bydgoszczy. Włączają się w nią piekarze oraz cukiernicy zrzeszeni w Cechu Rzemiosł Spożywczych.
Zdaniem ks. prałata Wojciecha Przybyły, święto – oprócz przypomnienia o tradycji wypiekania smacznych rogali – ma być okazją do czynienia dobra wśród najbardziej potrzebujących. – Razem z cukiernikami i rzemieślnikami pragniemy stworzyć serce dobroci. Oprócz dobrej zabawy i wspólnej degustacji chcemy dotrzeć do miejsc, o których często się zapomina. Mam na myśli bezdomnych, rodziny wielodzietne, matki samotnie wychowujące dzieci, chorych oraz mieszkańców domów pomocy społecznej. Marzymy o tym, aby dzień 11 listopada zawsze kojarzył im się z szacunkiem i miłością.
Jak dodaje dyrektor bydgoskiej Caritas, dzień ten ma również przybliżać wiernym osobę niezwykłego świętego. – Święty Marcin zawsze troszczył się o biednych i potrzebujących. My chcemy czerpać z jego osoby wzór i zarażać tą dobrocią innych.
Degustację rogali marcińskich dla mieszkańców Bydgoszczy przygotowano na placu Wolności, gdzie wjechał sam św. Marcin – i to na białym koniu! To on częstował przybyłych gości rogalami. – Rzemieślnicy zawsze chcą się dzielić z ludźmi potrzebującymi. Można na nas liczyć. Święty Marcin także pomagał ubogim. Bierzemy z niego wzór – przyznał Marian Bobkowski z Cechu Rzemiosł Spożywczych w Bydgoszczy. Znany cukiernik i piekarz zdradził swoją receptę na dobrego rogala. – Musi być on wykonany z ciasta drożdżowego. Najważniejsze jest to, co w środku, a więc masa z bakaliami i białym makiem, które nadają mu specyficzny i niepowtarzalny smak – dodał.
To już czwarta wspólna akcja Caritas Diecezji Bydgoskiej i cukierników na dzień św. Marcina. Piekarze wspierają także dzieła miłosierdzia, przygotowując „chlebki miłości” św. Antoniego. Tradycja wypieku rogali marcińskich, które wyobrażają podkowę konia świętego biskupa, dotarła do Bydgoszczy w latach 50. XX wieku.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









