Logo Przewdonik Katolicki

I spotkało sie niebo z ziemią

Bernadeta Kruszyk
Fot.

Procesją z relikwiami świętych oraz odśpiewaniem uroczystego Te Deum laudamus zakończyła się o północy z 31 października na 1 listopada druga gnieźnieńska Noc Świętych. Wtorek, godzina 22. Wietrzna i deszczowa aura nie sprzyja spacerom. Mimo to w gnieźnieńskim kościele farnym tłoczno. Przyszli głównie młodzi. Świeczki na posadzce, śpiewniki w dłoniach, ławki...

Procesją z relikwiami świętych oraz odśpiewaniem uroczystego „Te Deum laudamus” zakończyła się o północy z 31 października na 1 listopada druga gnieźnieńska Noc Świętych.

Wtorek, godzina 22. Wietrzna i deszczowa aura nie sprzyja spacerom. Mimo to w gnieźnieńskim kościele farnym tłoczno. Przyszli głównie młodzi. Świeczki na posadzce, śpiewniki w dłoniach, ławki wypełnione do ostatniego miejsca. Przy ołtarzu relikwiarze: mniejsze, większe, skromne i bogato zdobione. „Zjawiły się” nie byle jakie osoby: św. Wojciech, św. Franciszek z Asyżu, św. Wincenty à Paulo, św. Teresa od Dzieciątka Jezus, św. Dorota, św. Gianna Beretta Molla, św. Paschalis, bł. Karolina Kózkówna, bł. Jolanta, bł. Bogumił i wielu innych. To właśnie oni i wszyscy wyniesieni na ołtarze prowadzą nas do Jezusa i uczą, jak bez strachu stanąć na progu wieczności.

Zamiast Halloween
– Święci uwierzyli, że nie trzeba bać się śmierci, że jest ona nie końcem, a początkiem życia – mówi pomysłodawca i organizator czuwania – ks. Jan Kawiatkowski, wikariusz w parafii farnej. – Trzeba, byśmy o tym zawsze pamiętali i brali z nich przykład. Trzeba również, by uroczystość Wszystkich Świętych nie kojarzyła się nam wyłącznie z zapalaniem zniczy na grobach naszych bliskich, ale by był to dzień modlitwy i duchowej łączności z tymi, którzy dostąpili już niebieskiej chwały.

Powód był jeszcze jeden. Uświadomienie młodym ludziom, że organizowane tu i ówdzie imprezy Halloween nie mają nic wspólnego ani z naszą kulturą, ani tym bardziej z chrześcijańskim przeżywaniem uroczystości Wszystkich Świętych. To praktyki zupełnie obce naszej kulturze, które nawet traktowane jako zabawa, mogą być niebezpieczne, bo spłycają i obśmiewają śmierć, a to paradoksalnie zamiast zmniejszyć tylko pogłębia strach przed nią. Stąd pomysł na zorganizowanie Nocy Świętych, która przypomniałaby wszystkim prawdziwy sens uroczystości obchodzonej 1 listopada.

Po śladach świętych
Wtorek, godzina 22.30. W kościele farnym trwa prezentacja „przybyłych” świętych. Można posłuchać, jak żyli i zobaczyć, jak wyglądali. W ich postaci wcielili się bowiem odpowiednio ucharakteryzowani młodzi ludzie. Oto św. Dorota trzyma w dłoniach koszyk z jabłkami, a św. Paschalis zsuwa na oczy kaptur habitu. Jeszcze słów kilka o Ojcach Kościoła, świętych biskupach, pustelnikach i rozpoczynają się nieszpory, którym przewodniczy ks. kan. Zbigniew Kapturczak – proboszcz parafii pw. bł. Radzyma Gaudentego w Gnieźnie. Około godziny 23.30 z kościoła farnego w kierunku gnieźnieńskiego Rynku rusza procesja z relikwiami świętych. Niesione są także transparenty z Dziesięcioma Przykazaniami. Na Rynku, przed wizerunkiem Pani Gniezna z kościoła oo. Franciszkanów, uczestnicy procesji słuchają fragmentu Apokalipsy. Później ze światłem w dłoniach, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych, idą w kierunku katedry, do grobu św. Wojciecha – patrona Polski i archidiecezji gnieźnieńskiej, gdzie o północy zabrzmi uroczyste „Te Deum laudamus” – na zakończenie modlitewnego czuwania i rozpoczęcie uroczystości Wszystkich Świętych.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki