Logo Przewdonik Katolicki

Wielkie wymieranie

Renata Krzyszkowska
Fot.

Tempo, w jakim człowiek niszczy środowisko naturalne, jest tak duże, że co dwie sekundy gdzieś na świecie znika kawałek lasu wielkości boiska piłkarskiego. Przyczyny to: wycinanie drzew, urbanizacja, zmiany w uprawie ziemi, ale przede wszystkim ocieplenie klimatu. Z powodu zmian klimatycznych do 2050 roku aż jedna czwarta gatunków roślin i zwierząt może bezpowrotnie wyginąć, uważają...

Tempo, w jakim człowiek niszczy środowisko naturalne, jest tak duże, że co dwie sekundy gdzieś na świecie znika kawałek lasu wielkości boiska piłkarskiego. Przyczyny to: wycinanie drzew, urbanizacja, zmiany w uprawie ziemi, ale przede wszystkim ocieplenie klimatu.

Z powodu zmian klimatycznych do 2050 roku aż jedna czwarta gatunków roślin i zwierząt może bezpowrotnie wyginąć, uważają ekolodzy.

Jednym z tych gatunków być może będzie niedźwiedź polarny, który wskutek topnienia lodów Arktyki ma coraz mniej miejsca do żerowania. Ocieplenie klimatu nie mniej szkodzi także zwierzętom żyjącym pod wodą. Podczas wchłaniania dwutlenku węgla przez wody morskie i oceaniczne powstaje kwas węglowy, który w większych ilościach jest zabójczy dla zamieszkujących je organizmów. Tysiącom gatunków morskich zwierząt i roślin grozi wyginięcie.

Gdyby do tego doszło, połowa ludzkości umarłaby z głodu, gdyż ok. 3,5 mld mieszkańców naszego globu jest zależnych od pożywienia pochodzącego z oceanów.

Ludzie kontra zwierzęta
Według obliczeń 25 proc. lasów, które Ziemia straciła w ciągu 10 tys. lat, zniszczono w ostatnich trzech dekadach. Najbardziej niebezpieczny ubytek drzew odnotowuje się w Puszczy Amazońskiej. Te zielone płuca naszej planety zajmują powierzchnię równą obszarowi Unii Europejskiej, co stanowi 30 proc. lasów tropikalnych świata. Swoje schronienie ma tu ponad połowa gatunków zwierząt i roślin występujących na Ziemi. Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania, globalne ocieplenie i wylesianie Amazonii może zamienić większość jej powierzchni w sawannę i będzie to proces nieodwracalny.

Obszary szczególnie zagrożone to, oprócz Amazonii, także m.in. Andy w strefie tropikalnej, południowo-zachodnie obszary Australii, południowa Afryka i południowa Azja. Zamieszkuje je wiele bardzo rzadkich gatunków jak np. żółw geometryczny, zebra górska, nosorożec czarny czy mrówkożer workowaty. Wszystkim im grozi wyginięcie. Zwierzęta, podobnie jak ludzie, potrzebują terytorium, od którego zależy ich przetrwanie. Przekształcając lasy w pola uprawne, człowiek pozbawia zwierzęta naturalnych siedlisk. Np. w Azji wycinka lasów pozbawiła tygrysy dostępu do pokarmu, czyli żyjącej w nich zwierzyny. W rezultacie drapieżniki te zaczęły polować na zwierzęta gospodarcze i same szybko znalazły się na celowniku ich hodowców.

Znikające serce Borneo
Lasy na Borneo to ostatnia wielka puszcza w południowo-wschodniej Azji. Stwierdzono tu występowanie 15 tys. gatunków roślin kwiatowych (dla porównania w Polsce jest ich ok. 2,5 tys.) i 3 tys. gatunków drzew (w Polsce tylko ok. 250). Dwadzieścia pięć lat temu tropikalna puszcza pokrywała trzy czwarte powierzchni wyspy, a obecnie już tylko połowę. Spośród ssaków Borneo najbardziej znany jest orangutan. W ciągu ostatnich stu lat z Borneo i Sumatry, ostoi ostatnich orangutanów, zniknęło 91 proc. populacji tych zwierząt. Niemal 80 proc. leśnych siedlisk orangutanów zniszczono, dokonując wyrębu drzew. Zdaniem ekologów w ciągu nadchodzących dwudziestu lat zwierzęta te mogą całkowicie wymrzeć.

Borneo należy do trzech państw: Indonezji, Malezji i Sułtanatu Brunei. Nadzieją na ocalenie zasobów leśnych tej wyspy jest porozumienie, jakie niedawno podpisały ich rządy. Zobowiązały się w nim, że w ramach inicjatywy o nazwie „Serce Borneo” zachowają w nienaruszonym stanie około 220 tys. km kw. lasów tropikalnych, co pozwoli przetrwać wielu zagrożonym gatunkom roślin i zwierząt. Niestety, pomimo deklaracji rząd Indonezji nadal prowadzi rabunkową gospodarkę leśną, wspierając zakładanie plantacji palm oleistych. Według planów w ciągu najbliższych piętnastu lat obszar plantacji na Borneo ma się potroić.

Wilki, misie i rysie
Wymieranie gatunków ma miejsce również w Europie. Według nowego raportu międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF, który powstał w ramach European Habitats Forum (EHF), na naszym kontynencie zagrożonych jest aż 52 proc. ryb słodkowodnych, 42 proc. rodzimych gatunków ssaków (m.in. niedźwiedź brunatny, ryś i wilk) oraz 45 proc. motyli i gadów. Przyczyną tego stanu jest m.in. nadmiernie wykorzystanie środków owadobójczych i nawozów sztucznych, urbanizacja, melioracje i kłusownictwo.

Wilki, rysie i niedźwiedzie mają w Polsce podobny problem jak tygrysy w Azji. Potrzebują odpowiednio rozległego terytorium, na którym mogłyby polować, rozmnażać się i znajdować schronienie. Np. jedna wilcza rodzina zajmuje obszar 100-300 km kw. Terenów, na których zwierzęta te mogły swobodnie żyć, jest coraz mniej, dlatego narasta konflikt pomiędzy drapieżnikami a hodowcami zwierząt.

Czekając na Noego
By ratować ginące gatunki roślin, Norwegowie postanowili zbudować światowy bank nasion. Na jednej z wysp za kołem podbiegunowym już w przyszłym roku ma powstać roślinna arka Noego. Nasiona, głównie roślin jadalnych i użytkowych, zostaną umieszczone w specjalnych podziemnych magazynach odpornych na zmiany klimatu, a nawet na uderzenie bomby atomowej. W niskich temperaturach będą mogły przetrwać nawet całe stulecia. Ma to zagwarantować zachowanie różnorodności roślin dla przyszłych pokoleń.

O świat roślin powinniśmy więc być (przynajmniej teoretycznie) spokojni. Ze zwierzętami sprawa nie jest tak prosta. By ocalić ginące gatunki, nie wystarczy zakopać ich przedstawicieli głęboko w ziemi. Na 32. Międzynarodowym Kongresie Geologicznym, jaki odbył się w sierpniu 2004 roku we Florencji, ogłoszono rok 2006 Międzynarodowym Rokiem Planety Ziemia. Jego głównym celem ma być uświadomienie rządom państw wzajemnych relacji pomiędzy działalnością człowieka a środowiskiem naszej planety, pokazanie, że kontynenty, oceany i atmosfera Ziemi stanowią jeden sprzężony system, a nasze przetrwanie na niej zależy od zachowania zdrowego środowiska, czystej wody i atmosfery. Ale sama świadomość nie wystarczy.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki