Logo Przewdonik Katolicki

Nowy rok, nowe problemy

Karolina Dzikowska
Fot.

Po dwóch miesiącach wakacji nie tradycyjnie 1, ale 4 września w szkołach zabrzmi pierwszy dzwonek. Jakie zmiany czekają na uczniów i nauczycieli, którzy po letniej kanikule powrócą do szkół? Czy pedagodzy bez wyższego wykształcenia stracą pracę lub część pensji? Czy we wszystkich podstawówkach siedmiolatki rozpoczną naukę języka angielskiego? Czy do szkół powrócą mundurki?...

Po dwóch miesiącach wakacji nie tradycyjnie 1, ale 4 września w szkołach zabrzmi pierwszy dzwonek. Jakie zmiany czekają na uczniów i nauczycieli, którzy po letniej kanikule powrócą do szkół? Czy pedagodzy bez wyższego wykształcenia stracą pracę lub część pensji? Czy we wszystkich podstawówkach siedmiolatki rozpoczną naukę języka angielskiego? Czy do szkół powrócą mundurki? Czy z polskiej mapy oświatowej znikną licea profilowane, które najgorzej przygotowują do egzaminów? Pytań jest tak samo wiele, jak pomysłów ministerstwa.

Książki nadal drogie
Rodzice uczniów, którzy już za kilka dni przekroczą szkolny próg, nie szukają odpowiedzi na powyższe pytania. Teraz największym zmartwieniem są dla nich wydatki związane z kupnem szkolnych podręczników. Dwa miesiące temu ogłoszono program „Tanie książki”. Według ministerialnych założeń podręczniki miały stanieć nawet o dwadzieścia procent. Tak się jednak nie stało. Mama Jakuba, Kacpra i Macieja za trzy komplety do szkoły podstawowej i gimnazjalnej (wraz z niezbędnymi przyborami) wyda prawie tysiąc złotych.

– Najstarszy syn szuka używanych podręczników na stronie internetowej Wydziału Oświaty Urzędu Miasta – wyjaśnia Magdalena Kasprzyk, mama trzech chłopców.

Najdroższe są książki do nauki języków obcych, słowniki, atlasy oraz ćwiczenia, z których korzystać może tylko jedno dziecko. Średnio na zestaw podręczników do szkoły podstawowej trzeba wydać od 250 do 300 złotych, do gimnazjów ponad 300 złotych, a do liceum od 350 do 450 złotych.

Stracą część pensji
Od września 2006 roku wchodzi w życie nowelizacja Karty Nauczyciela (z 2000 roku), która zaostrza wymogi wykształcenia nauczycieli. Część pensji lub nawet etat stracić mogą ci pedagodzy, którzy nie mają tytułu magistra. Związek Nauczycielstwa Polskiego szacuje, że w szkołach pracuje około 10 tys. takich osób. Na razie trudno jest ocenić, ilu z nich uzupełniło wykształcenie. Musieli to zrobić na własny koszt. A to wcale nie było tanie; zaoczne studia uzupełniające, w zależności od kierunku, specjalizacji oraz uczelni, kosztują od jednego do dwóch tysięcy złotych za semestr.

Precyzyjne dane dotyczące liczby nauczycieli bez pełnego wykształcenia trafią do ministerstwa dopiero w połowie września. Już dziś wiadomo, że niższe pensje (nawet o 300 złotych!) odbierać będą absolwenci dawnych studiów nauczycielskich.

Angielski nie dla wszystkich
Od września pierwszoklasiści z 9194 polskich podstawówek (co stanowi ponad 62 procent wszystkich szkół tego typu) zaczną się uczyć języka angielskiego. Na początek będą to dwie godziny tygodniowo. Do tej pory polscy uczniowie rozpoczynali naukę języków dopiero w wieku dziesięciu lat. Rząd chce, by od 2008 roku angielski był już obowiązkowy w każdej szkole, a uczniowie od czwartej klasy rozpoczynali naukę drugiego języka. Czy jednak tak się stanie, skoro już teraz brakuje lektorów do pracy w szkołach?

Katarzyna Czyż, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 36 w Poznaniu, obawia się, że niskie zarobki mogą odstraszyć nauczycieli języków obcych. – Boję się, że w ciągu roku szkolnego moje anglistki mogą odejść, bo znajdą lepiej płatną pracę – mówi z niepokojem.

Aby lekcje języka angielskiego odbywały się we wszystkich szkołach, potrzebnych jest około 18 tys. lektorów. Ministerstwo Edukacji obiecuje, że z roku na rok nauczycieli języków obcych będzie przybywać. Już w listopadzie w każdym województwie uruchomione mają być studia podyplomowe oraz kursy językowe finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Profilowane pod lupą
Z przedstawionego kilka dni temu raportu Najwyższej Izby Kontroli, która badała efekty reformy oświaty w segmencie nauczania ponadgimnazjalnego, wynika, że licea profilowane źle przygotowują do matury oraz niewystarczająco do wykonywanego zawodu. W minionym roku szkolnym matury nie zdało aż 38 procent uczniów z tego typu szkół. To rażąca dysproporcja w stosunku do liceów ogólnokształcących.
W wielu szkołach nie uruchomiono pierwszych klas w działających liceach profilowanych, gdyż nie było chętnych. – Młodzież wybiera technika lub licea ogólnokształcące, które zdecydowanie lepiej przygotowują na studia – mówi Ryszard Pyssa, dyrektor Zespołu Szkół Komunikacji w Poznaniu.

Jacek Jezierski, wiceprezes NIK, uważa, że trzeba rozważyć dalszy sens istnienia liceów profilowanych.

Bez podziałów
Ministerstwo ma wiele pomysłów, które chce wprowadzić w nowym roku szkolnym. W projekcie MEN znalazła się między innymi propozycja zagwarantowania nauczycielom takiej samej ochrony, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym. Minister Roman Giertych chce także zwiększyć rolę rad rodziców i wprowadzić dla nich prawo do uchwalania, w porozumieniu z radą pedagogiczną, programu wychowawczego szkoły lub placówki oraz programów profilaktycznych. Rada będzie mogła również wyrażać opinię o projekcie rocznego planu finansowego oraz planu rozwoju szkoły lub placówki.

Trwa także dyskusja na temat wprowadzenia obowiązku używania przez uczniów jednolitego stroju. Jeżeli decyzją władzy szkoły mundurki szkolne zostałyby wprowadzone, ustalony zostanie ich wzór i zasady używania. Zdaniem Romana Giertycha zwiększy to bezpieczeństwo w szkołach, bowiem od razu będzie można rozpoznać osobę spoza grona uczniowskiego. Poza tym nie będzie widoczny podział między dziećmi z uboższych i bardziej zamożnych rodzin.

Amnestia na dobre
W projekcie MEN o zmianach w ocenianiu i promowaniu uczniów, który resort wysłał do konsultacji, jest zapowiadana przez ministra Giertycha „amnestia maturalna”. Zgodnie z nią świadectwo otrzyma abiturient, który nie zda jednego z pięciu obowiązkowych egzaminów na maturze. Jedynym warunkiem jest zdobycie przynajmniej 30 procent punktów ze wszystkich egzaminów. Amnestia ma objąć tegorocznych i ubiegłorocznych maturzystów. Ma być także wprowadzona na stałe.

Zmiany w egzaminowaniu dotyczą także gimnazjalistów, którzy zamiast dotychczasowych dwóch zdawać będą trzy egzaminy (nowością ma być test z języka obcego). Już w tym roku szkolnym mają się rozpocząć przygotowania do wprowadzenia obowiązkowej matematyki na maturze. Wymóg ten ma zacząć obowiązywać od 2009 r.

MEN wraca także do pomysłów niedopuszczania ucznia do następnej klasy za złe zachowanie. Według projektu, jeśli uczeń dostanie drugi rok z rzędu ocenę naganną z zachowania – rada pedagogiczna będzie mogła go zostawić w klasie na następny rok, a trzecia ocena naganna ma oznaczać automatyczne powtarzanie roku.

Kalendarz roku szkolnego 2006/2007

• 4 września – rozpoczęcie roku szkolnego
• 23-31 grudnia – zimowa przerwa świąteczna
• 15, 16 stycznia – pisemny egzamin dojrzałości (stara matura), sesja zimowa
• od 15 stycznia do 25 lutego, w różnych terminach, w poszczególnych województwach trwać będą dwutygodniowe ferie zimowe
• 5-10 kwietnia – wiosenna przerwa świąteczna
• dokładny termin sprawdzianu przeprowadzanego w ostatnim roku nauki w szkole podstawowej (sprawdzian szóstoklasistów) ustali Centralna Komisja Egzaminacyjna
• dokładny termin egzaminów przeprowadzanych wśród gimnazjalistów ostatnich klas ustali Centralna Komisja Egzaminacyjna
• 8, 9 maja – pisemny egzamin dojrzałości (stara matura), sesja wiosenna
• dokładne terminy egzaminów maturalnych (nowa matura) ustnych i pisemnych ustali Centralna Komisja Egzaminacyjna
• od 23 czerwca – ferie letnie

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki