Podziwiam odwagę tych księży i świeckich, którzy tradycyjnie już zorganizowali Przystanek Jezus obok Przystanku Woodstock (czytaj tekst „Zasiali ziarno”). Dzięki ich świadectwu i podjętemu dialogowi doszło do niejednego przemienienia. Przypadające w tę niedzielę święto Przemienienia Pańskiego jest okazją, by nieco więcej poczytać o przemienieniu właśnie – zarówno tym przez wielkie „P” („Kamienie z góry Tabor”), jak i tym przez „p” małe („Przemieniona beznadzieja”), a także o tym, jak niekiedy przemiany są trudne („Słabość czwartej władzy?”).
Czasami impulsem do przemiany może być zobaczenie nieco innej rzeczywistości. Bywa, że owa konstatacja dotyczy miejsc odległych, w których niewątpliwie żyje się trudniej niż u nas (przykłady Zambii – „Dziadek księdzem” oraz Kamczatki – „Wulkany zamiast witraży”). Bywa jednak i tak, że ów impuls możemy odnaleźć bardzo blisko, zbaczając o zaledwie kilka przecznic z traktów, którymi poruszamy się zagonieni na co dzień („Niedaleko od Jasnej Góry”). Być może tuż za rogiem czeka nasza góra Tabor?
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









