Czas na Matamorosa

W moim kraju św. Jakub czczony jest również jako Matamoros (pogromca Maurów), jako ten, który szedł na czele chrześcijan, gdy ci odbijali Hiszpanię z rąk muzułmanów. Dziś nikt nie wypowiada nam wojny, a jednak islam podbija Europę. Sytuacja jest inna, ale kto wie, czy nie nadszedł już czas, by Matamoros znów nas poprowadził tak mówił w ubiegły wtorek, w święto Jakuba...
Czyta się kilka minut

W moim kraju św. Jakub czczony jest również jako Matamoros (pogromca Maurów), jako ten, który szedł na czele chrześcijan, gdy ci odbijali Hiszpanię z rąk muzułmanów. Dziś nikt nie wypowiada nam wojny, a jednak islam podbija Europę. Sytuacja jest inna, ale kto wie, czy nie nadszedł już czas, by Matamoros znów nas poprowadził – tak mówił w ubiegły wtorek, w święto Jakuba Apostoła, dobroduszny hiszpański franciszkanin w rzymskiej bazylice Kosmy i Damiana.

Dobrze pamiętam dzień, w którym rozpoczęła się druga intifada. Było to przed sześcioma laty. Ariel Szaron wszedł na dziedziniec meczetu Al-Aksa, za co Palestyńczycy ogłosili świętą wojnę. Studiowałem wtedy teologię, rozpoczynaliśmy wykłady z wybitnym belgijskim egzegetą i judeofilem Jeanem Radermakersem. „Co ja o tym wszystkim myślę? – odpowiadał, poproszony przez studentów o komentarz. – Nic się nie da zrobić. Oni wciąż jeszcze żyją w świecie Starego Testamentu”.

Sędziwy egzegeta powiedział więcej, niż oczekiwaliśmy. Więcej, być może, niż sam chciał powiedzieć. Jego odpowiedź sugerowała bowiem jedyne możliwe rozwiązanie kryzysu na Bliskim Wschodzie – Nowy Testament, zrywający z logiką odwetu, głoszenie Ewangelii żydom i muzułmanom.

Dziś sytuacja jest jeszcze gorsza niż przed sześcioma laty, lecz odpowiedź wciąż pozostaje ta sama. A misyjna działalność Kościoła wśród żydów i muzułmanów od lat stoi w miejscu. Co nas powstrzymuje? Źle rozumiany szacunek do innych religii, na pewno. Ale bardziej jeszcze brak wolności sumienia – fakt, że w społeczeństwach muzułmańskich za odstępstwo od islamu karze się śmiercią.

Tragizm relacji chrześcijańsko-muzułmańskich polega m.in. na tym, że do wolności sumienia nie da się muzułmanów przekonać, bo tego zakazuje im Koran. Prawo do konwersji można na nich jedynie wymusić. A do tego potrzeba Matamorosa, prawdziwej krucjaty. Niestety.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2006