- Święta w moim domu rodzinnym były zawsze bardzo radosne i tradycyjne. Przed wieczerzą ojciec odczytywał fragment Ewangelii, potem łamaliśmy się opłatkiem, składaliśmy sobie życzenia i siadaliśmy do stołu zastawionego tradycyjnymi postnymi potrawami. Dostawaliśmy też drobne upominki, choć nie przypominam sobie, bym szczególnie niecierpliwie na nie czekał. Zdarzyło...
Bp Wojciech Polak
- Święta w moim domu rodzinnym były zawsze bardzo radosne i tradycyjne. Przed wieczerzą ojciec odczytywał fragment Ewangelii, potem łamaliśmy się opłatkiem, składaliśmy sobie życzenia i siadaliśmy do stołu zastawionego tradycyjnymi postnymi potrawami. Dostawaliśmy też drobne upominki, choć nie przypominam sobie, bym szczególnie niecierpliwie na nie czekał. Zdarzyło mi się natomiast parokrotnie odgrywać rolę św. Mikołaja i obdarowywać prezentami moje młodsze rodzeństwo i dzieci sąsiadów. Z największym sentymentem wspominam jednak wspólne śpiewanie kolęd i piesze powroty z Pasterki. Mało kto miał wówczas samochód, więc cała wieś maszerowała sześć kilometrów, niejednokrotnie w śnieżycy, ale każdy jakby odmieniony i podniesiony na duchu. Było w tym coś niesamowitego.
Pamiętam także święta spędzone we wspólnocie seminaryjnej, parafii i we Włoszech, gdzie studiowałem. W pamięci utkwiła mi zwłaszcza pierwsza Wigilia przeżyta w tym kraju. Spędziłem ją w konfesjonale, spowiadając do północy. W chwilach, gdy nie było penitentów, rozmyślałem o moich najbliższych i wszystkich wieczorach wigilijnych spędzonych w Polsce. Przyznam szczerze, że bardzo mi ich wówczas brakowało. Dziś, jako biskup, mam ten przywilej, że Wigilię mogę spędzić w domu rodzinnym. Jest tak jak dawniej, tylko my jesteśmy trochę starsi.
Ks. kan. Antoni Balcerzak - proboszcz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Inowrocławiu
- Gdy wracam pamięcią do Wigilii mojego dzieciństwa, mam przed oczyma mamę przygotowującą wieczerzę, moich bliskich łamiących się opłatkiem i siadających do wigilijnego stołu. W czasie okupacji niemieckiej był on zastawiony naprawdę skromnie, a radość z narodzenia Bożej Dzieciny zaprawiona strachem i ciągłym niepokojem o dzień jutrzejszy. Mama robiła, co mogła, by ten wieczór był wyjątkowy i obiecywała, że po wojnie sprawimy sobie ogromną choinkę sięgającą sufitu, co było dla nas, dzieci, niejakim pocieszeniem.
Myślę, że święta Bożego Narodzenia są tym szczególnym czasem, w którym to, co ziemskie łączy się z tym, co niebieskie. Spędzam je tradycyjnie w parafii. Mamy pięknie udekorowaną choinkę oraz stół wigilijny zastawiony dwunastoma postnymi potrawami, do którego zasiadamy nieco wcześniej, by księża wikariusze mogli tego dnia odwiedzić swoich bliskich. Jest bardzo rodzinnie.
Ks. kan. Andrzej Grzelak - proboszcz parafii pw. Chrystusa Wieczystego Kapłana w Gnieźnie
- Wigilia to dzień szczególny. Jedyny taki w roku. Stajemy się lepsi, łagodniejsi, bliżsi sobie. Choć z pozoru Wigilia jest co roku taka sama, to jednak przeżywamy ją inaczej, bo sami jesteśmy inni. Uświadamiam to sobie, gdy wspominam moje Wigilie - te spędzone w domu rodzinnym w małej miejscowości pod Inowrocławiem, przeżyte w seminarium i w parafiach, w których byłem wikariuszem. Wracam też myślą do Wigilii spędzonych we Francji, gdzie studiowałem. Pamiętam Pasterkę u sióstr benedyktynek w Paryżu, odprawioną po łacinie, bez polskich kolęd i pastorałek oraz improwizowaną wieczerzę wigilijną, którą wspólnie z kolegami wówczas przygotowaliśmy. Brakowało nam tego specyficznego klimatu polskich świąt z ich obrzędowością i tradycjami. Wspominam także Wigilie spędzone w parafii, w której od wielu lat jestem proboszczem. Przeżyte z ludźmi bezdomnymi, chorymi i ubogimi, których w ten niezwykły wieczór zdarza mi się odwiedzać.
Myślę, że w Wigilię człowiek wyraźniej odczuwa miłość, którą przynosi na świat Jezus. Miłość bardzo bezpośrednią, bezpretensjonalną, dla której Bóg stał się człowiekiem. Chyba bardziej tego doświadczamy, niż to rozumiemy i sobie uświadamiamy.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













