Pamięć

Powracam na chwilę do najbardziej bolesnego w kampanii wyborczej incydentu, jakim było ujawnienie służby w Wehrmachcie dziadka kandydata na prezydenta. Czyn to był niezwykle krzywdzący i podły, mimo że zgodny z prawdą. Krzywda i podłość polegały na oderwaniu całej sprawy od kontekstu - historycznego i geopolitycznego ówczesnej rzeczywistości. Wszak wielu z Polaków - Kaszubów i Ślązaków,...
Czyta się kilka minut

Powracam na chwilę do najbardziej bolesnego w kampanii wyborczej incydentu, jakim było ujawnienie służby w Wehrmachcie dziadka kandydata na prezydenta. Czyn to był niezwykle krzywdzący i podły, mimo że zgodny z prawdą. Krzywda i podłość polegały na oderwaniu całej sprawy od kontekstu - historycznego i geopolitycznego ówczesnej rzeczywistości. Wszak wielu z Polaków - Kaszubów i Ślązaków, mieszkających na terenach wcielonych do Rzeszy - naziści traktowali po prostu jak Niemców. Takie przypisanie dokonywało się na zasadzie dobrowolnej zgody. Było aktem swoistej przemocy, gwałcenia woli i sumień.

W dniach, w których pochylamy się ze wspomnieniami, zadumą i pamięcią także (przede wszystkim) modlitewną nad zmarłymi, warto wspomnieć tamte postaci, "wejść" w ich ból i krzywdę, w ich cierpienie.

Takich życiorysów jest zapewne wiele. W dodatku, to co było największym niekiedy bólem i zmaganiem, musiało być, z oczywistych względów, okryte milczeniem. Nie było sposobu, by tym faktem dzielić się, nawet z bliskimi i najbliższymi.

Można na tym tle poczynić uwagę bardziej ogólną. Prawda, o którą zabiegamy w naszym życiu, zarówno osobistym, jak i społecznym, jest bezwzględnie wielką wartością. Więcej, największą. Ona decyduje wszak o tożsamości naszego życia. Ale trzeba pamiętać, że prawda jest w służbie dobra człowieka. Warto przywołać słowa Jana Pawła II, które wypowiedział w Olsztynie w 1991 r.: "Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych - dla tych na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko".

Czynić prawdę w miłości, głosić prawdę w dobru. To kierunek budowania właściwej pamięci nie tylko o zmarłych, ale i o żyjących.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2005