z abp. Henrykiem Muszyńskim rozmawia Bernadeta Gozdowska
Jak podsumowałby Ksiądz Arcybiskup obrady Synodu, w których przez trzy tygodnie uczestniczył?
- W moim przekonaniu był to duszpasterski rachunek sumienia Kościoła, dokonany na zakończenie Roku Eucharystii. Mieliśmy możliwość usłyszeć wiele bardzo różnych świadectw...
O obradach XI Zgromadzenia Zwyczajnego Synodu Biskupów
z abp. Henrykiem Muszyńskim rozmawia Bernadeta Gozdowska
Jak podsumowałby Ksiądz Arcybiskup obrady Synodu, w których przez trzy tygodnie uczestniczył?
- W moim przekonaniu był to duszpasterski rachunek sumienia Kościoła, dokonany na zakończenie Roku Eucharystii. Mieliśmy możliwość usłyszeć wiele bardzo różnych świadectw biskupów z całego świata, a jednocześnie doświadczyć głębokiej jedności, wspólnoty i braterstwa. Synod ukazał problematykę i mnogość zagadnień, którymi żyje Kościół, i był swoistym podsumowaniem zakończonego w październiku Roku Eucharystii. Przyznam, że udział w obradach tego Zgromadzenia był dla mnie doświadczeniem niezwykle interesującym i ubogacającym. Po pierwsze dlatego, że był to pierwszy Synod odbywający się pod przewodnictwem Papieża Benedykta XVI. Po drugie, że został on nieco skrócony i zmodyfikowany, przez co obrady były bardziej intensywne.
O czym debatowali biskupi? Które kwestie były najistotniejsze?
- Tematem przewodnim obrad była Eucharystia, jako serce i centrum życia Kościoła. Uczestnicy Synodu bardzo wyraźnie podkreślali znaczenie Eucharystii dla pełni życia chrześcijańskiego oraz wskazywali na potrzebę odnowienia pobożności eucharystycznej. Nie da się ukryć, iż w świadomości wielu wiernych istnieje rozdźwięk między kultem Eucharystii a życiem codziennym. Dlatego w orędziu wydanym na zakończenie Synodu biskupi zaapelowali o odnowę i pogłębienie duchowości eucharystycznej, która nie może być sprowadzana jedynie do uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej i adoracji Najświętszego Sakramentu, ale musi przepełniać całe życie człowieka. Podczas obrad dotknięto także problemów współczesnego świata: wojen, terroryzmu, głodu, niesprawiedliwości i cierpień będących udziałem milionów ludzi. Poruszono także kwestie postępującej sekularyzacji życia, spadku powołań kapłańskich, sytuacji ludzi mających luźny związek z Kościołem lub żyjących w środowiskach niechrześcijańskich.
Media skupiły się przede wszystkim na trzech zagadnieniach: wyświęcaniu żonatych mężczyzn, udzielaniu Komunii Świętej osobom rozwiedzionym oraz przyjmowaniu Komunii Świętej w innych Kościołach chrześcijańskich.
Czy tematy te rzeczywiście należały do najważniejszych?
- Jako uczestnik Synodu mogę zapewnić, że były to jedne z wielu kwestii podjętych podczas obrad synodalnych. Zainteresowanie mediów i opinii publicznej jednak mnie nie dziwi, zagadnienia te bowiem wciąż wzbudzają wiele kontrowersji. Nie dziwi mnie również oddźwięk, z jakim spotkał się brak zgody na złagodzenie dyscypliny sakramentalnej. Trudno jednak oczekiwać, by biskupi zgromadzeni na Synodzie, który w Kościele katolickim pełni funkcję doradczą, poprawiali Katechizm Kościoła Katolickiego i zmieniali Prawo Boże. Niemniej uczestnicy obrad z wielką troską wypowiadali się na temat sytuacji ludzi, którzy z różnych względów nie mogą przystępować do Komunii Świętej. W orędziu posynodalnym biskupi podkreślili, iż osoby rozwiedzione, żyjące w nowych związkach, nie są wyłączone ze wspólnoty Kościoła, ale należą do niej i powinny korzystać z możliwości, które Kościół dla nich stwarza. W tym kontekście szczególnie wyraźnie wskazywano na znaczenie Słowa Bożego, które ma moc zbawczą, i jest źródłem inspiracji dla pogłębionego życia chrześcijańskiego.
A kwestia udzielania święceń kapłańskich żonatym mężczyznom?
- Możliwość taką rozważano w kontekście malejącej liczby powołań kapłańskich i braku księży w różnych zakątkach świata. Wskazywano przy tym, że wyświęcanie żonatych mężczyzn mogłoby być jedynie doraźnym środkiem zaradczym, a nie ostatecznym rozwiązaniem problemu. Uznano, iż jest to droga, którą iść nie należy. Duże znaczenie miały tu wypowiedzi przedstawicieli Kościołów wschodnich, w których praktyka taka jest dopuszczalna. Wskazywali oni na wiele problemów i trudności związanych z pełnieniem posługi kapłańskiej przez żonatych i przyznali, że celibat jest dla Kościoła ogromnym darem. W tym kontekście rozmawiano także o diakonacie stałym, szczególnie w krajach, w których liczba kapłanów jest bardzo mała. Wskazano również na potrzebę budzenia powołań kapłańskich wśród młodych ludzi oraz troskę o to, by te powołania dojrzewały.
Powiedział Ksiądz Arcybiskup, że Synod był duszpasterskim rachunkiem sumienia Kościoła. Co w tym rachunku jest najboleśniejsze?
- W moim przekonaniu niesłychanie bolesny jest rozdźwięk między pobożnością i religijnością a życiem codziennym. Występuje on nie tylko w krajach Europy Zachodniej, ale także w Polsce. Na Zachodzie rozdźwięk ten jest konsekwencją subiektywizmu i skrajnego indywidualizmu, pokutującego wciąż u nas przekonania, iż wiara to sprawa prywatna. Niezwykle bolesna jest także utrata poczucia grzechu i będąca jej konsekwencją rezygnacja z sakramentu pokuty. W Polsce nie jest to jeszcze tak widoczne. Wierni przystępują do spowiedzi i rozumieją jej wartość. W wielu krajach Europy Zachodniej sakrament pokuty jest jednak niedoceniany i wręcz pomijany. Biskupi z wielkim niepokojem mówili także o postępującej globalizacji i sekularyzacji życia. O mentalności współczesnego człowieka, który koncentruje się przede wszystkim na tym, co doczesne.
Bernadeta Gozdowska (za KAI)
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













