Wystawie towarzyszyły trzy prelekcje wygłaszane w tygodniowych odstępach w murach galerii. Pierwszą, o sztuce Marca Chagalla, wygłosił Marek Haładuda, adiunkt poznańskiej ASP. 27 października na temat Biblii jako źródła inspiracji artystycznej mówił...
Do 5 listopada br. w galerii "Wieża Ciśnień" w Koninie można było oglądać ilustracje do Pisma Świętego autorstwa Marca Chagalla.
Wystawie towarzyszyły trzy prelekcje wygłaszane w tygodniowych odstępach w murach galerii. Pierwszą, o sztuce Marca Chagalla, wygłosił Marek Haładuda, adiunkt poznańskiej ASP. 27 października na temat Biblii jako źródła inspiracji artystycznej mówił ks. Mirosław Żurawski z Lichenia, natomiast 3 listopada ks. Zbigniew Grygorcewicz przybliżał zainteresowanym znaczenie znaków i symboliki biblijnych ilustracji Marca Chagalla.
Artysta po raz pierwszy zilustrował Pismo Święte w 1930 r., na zamówienie marszanda Ambroise Vollarda. Po dwudziestu latach powrócił do wątków biblijnych. - Prace prezentowane w konińskiej galerii Chagall wykonał na zamówienie jednego z wydawnictw francuskich, które wiedząc, że już wcześniej ilustrował on Pismo Święte, zażyczyło sobie ilustracji do konkretnych rozdziałów Biblii - wyjaśniał Robert Brzęcki z "Wieży Ciśnień". Jego zdaniem Marc Chagall to jeden z najradośniejszych twórców, który potrafił nie tylko wykreować własny styl, ale i w określony sposób komponować kolory, stworzyć swój bardzo osobisty świat. Chagall mawiał, że Biblia zawsze wydawała mu się najbogatszym źródłem poezji wszech czasów. Już od młodości poszukiwał jej odblasku w życiu i sztuce.
Chagall urodził się w 1887 r. na Białorusi jako Mosze Segał - pierworodny syn chasydzkich Żydów, których językiem był jidysz. Życie pobożnej, ubogiej rodziny toczyło się w rytmie świąt religijnych w żydowskiej dzielnicy carskiego Witebska. Chłopiec rozpoczął naukę w żydowskiej szkole, modlił się z ojcem w synagodze, bohaterowie Biblii byli bohaterami jego dzieciństwa. W swoich wspomnieniach, wydanych w 1931 r. pt. "Moje życie", opowiadał: "Pewnego pięknego dnia (lecz piękny jest każdy dzień), kiedy matka wsuwała na łopacie chleb do pieca, podszedłem do niej i chwyciwszy za łokieć powiedziałem: mamo, chcę zostać malarzem". Rodzice uznali, że syn chyba oszalał, lecz znaleźli mu nauczyciela rysunku. Myślę, że właśnie tamtego pięknego dnia narodził się Chagall artysta.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









