Logo Przewdonik Katolicki

Rodzinny festyn w Brdowie

Dariusz Racinowski
Fot.

W pierwszą sobotę wakacji, 25 czerwca, w Brdowie odbył się rodzinny festyn, zorganizowany przez powstałe w końcu ubiegłego roku Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Brdowskiej. Program imprezy był tak bogaty, że każdy mógł znaleźć coś interesującego dla siebie. Zabawa rozpoczęła się w godzinach przedpołudniowych nad Jeziorem Brdowskim. Członkowie Wioślarskiego Klubu Sportowego istniejącego...

W pierwszą sobotę wakacji, 25 czerwca, w Brdowie odbył się rodzinny festyn, zorganizowany przez powstałe w końcu ubiegłego roku Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Brdowskiej.



Program imprezy był tak bogaty, że każdy mógł znaleźć coś interesującego dla siebie. Zabawa rozpoczęła się w godzinach przedpołudniowych nad Jeziorem Brdowskim. Członkowie Wioślarskiego Klubu Sportowego istniejącego przy miejscowej szkole zaprezentowali swoje umiejętności pływackie na łodziach. Wystąpiły załogi w różnych kategoriach wiekowych. Pokaz ten budził wielkie emocje wśród publiczności.
Główną część festynu zainaugurowano Mszą św., odprawioną w sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej. Po Eucharystii rozpoczęły się występy na placu kościelnym, w pięknej scenerii zieleni i jeziora. Odbył się pokaz tańca w wykonaniu dzieci i młodzieży z kłodawskiego Domu Kultury. Orkiestra dęta, działająca przy Gminnym Ośrodku Kultury w Babiaku, grała znane i lubiane utwory muzyczne, pięknie śpiewały przedszkolaki z Babiaka. Z aplauzem przyjęto wystąpienie szkolnego "Kabaretu pod Lipą", który zaprezentował nowy program. Złożyły się nań teksty, autorstwa uczniów drugiej klasy gimnazjum oraz ich opiekuna.
Po występach przyszedł czas na rodzinne rozgrywki sportowe. Całe rodziny uczestniczyły w torze przeszkód - chętnych było znacznie więcej, niż przewidywały założenia organizatorów. Dużym zainteresowaniem cieszył się konkurs na najładniejszy wianek świętojański. Konkursów było zresztą więcej, a na zwycięzców czekały cenne nagrody. Ufundowali je miejscowi sponsorzy - ludzie o dobrych sercach, którzy rozumieją potrzebę wspierania lokalnych inicjatyw. Obok występów i rozgrywek sportowych niewątpliwą atrakcją były przejażdżki konne. Można było zjeść pyszną grochówkę, kupić wyroby rękodzieła ludowego. Ogólny zachwyt wzbudzały wyeksponowane na stoiskach ręcznie wykonane serwetki, hafty, wyroby z wikliny i masy solnej, rzeźby i obrazy. Na placu była także prezentowana wystawa: "Brdów i jego mieszkańcy na starych fotografiach".
Ostatnia część festynu odbyła się nad jeziorem, na molo. Przy ognisku można było piec kiełbaski. Brzmiały popularne melodie, grane przez zespół muzyczny. Punktualnie o godz. 22 odbył się pokaz sztucznych ogni. Rozległy się brawa, gdy po raz pierwszy włączone zostały światła, wspaniale iluminujące kościół i klasztor Ojców Paulinów. Przedsięwzięcie to jest realizacją inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Brdowskiej. Ostatnim punktem programu była zabawa, trwająca prawie do świtu, w miejscowej remizie OSP.
Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi, członków TPZB, sponsorów, dzieci i młodzieży udało się zorganizować festyn dla rodzin. Takie imprezy integrują lokalne środowiska - "małe ojczyzny".

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki