Mury

Wczesnym rankiem 5 kwietnia 1967 roku w Poznaniu, na placu Kolegiackim, rozpoczęto burzenie pewnego muru. Takie pokazy siły komunistycznej władzy wobec Kościoła, jak wynika z dokumentów IPN, niekiedy "łamały" duchownych. Warto więc przypomnieć tych, którzy mury burzyli.

Historia placu sięga 1253 roku. Na ten rok Annales Posnanienses II datują lokację kościoła w mieście założonym...
Czyta się kilka minut

Wczesnym rankiem 5 kwietnia 1967 roku w Poznaniu, na placu Kolegiackim, rozpoczęto burzenie pewnego muru. Takie pokazy siły komunistycznej władzy wobec Kościoła, jak wynika z dokumentów IPN, niekiedy "łamały" duchownych. Warto więc przypomnieć tych, którzy mury burzyli.

Historia placu sięga 1253 roku. Na ten rok Annales Posnanienses II datują lokację kościoła w mieście założonym przez księcia Przemysła I na lewym brzegu Warty. Do tej pory miasto identyfikowane było z grodem na wyspie zwanej Ostrowem Tumskim, gdzie znajdowała się pierwsza na ziemiach polskich siedziba biskupia. Biskup powołał do istnienia parafię, która przyjęła wezwanie św. Marii Magdaleny. Budowany przez wiele lat kościół stał się jedną z największych świątyń gotyckich w Polsce. Jej wieża, ufundowana przez prałata katedralnego Tomasza, była równa katedrze w Chartres i wyższa o prawie 10 metrów od najwyższego dziś w Poznaniu budynku Akademii Ekonomicznej.

Decyzja władz pruskich

Właśnie za sprawą wieży, w którą często uderzały pioruny, powodując pożary, świątynia popadła w ruinę. Okupant pruski nie zgodził się na jej odbudowę. Teren kościoła i przylegającego doń cmentarza z czasem stał się pustym placem. Po kolegiacie pozostała jedynie prepozytówka. Nosi ona znamiona barokowej przebudowy Józefa hrabiego Werbno Pawłowskiego, biskupa i proboszcza farnego, który jednakże zachował na parterze kaplicę ze sklepieniem późnogotyckim. Do domu przylegał ogród otoczony - od strony kolegiaty - murem. Mur i ogródek stał się niechcianym elementem "psującym" architekturę miasta.

Decyzja władz komunistycznych

W 1967 roku władze przystąpiły do jego zburzenia. Decyzję o wywłaszczeniu podjęto już kilka lat wcześniej, tłumacząc ją dobrem wspólnym. Sprawa przeszła przez wszystkie możliwe instancje, z Radą Państwa włącznie. Ponieważ władze kościelne nie zgadzały się na wywłaszczenie, postanowiono sprawę załatwić szybko i sprawnie.

Urzędowym pismem z dnia 10 lutego 1967 r. powiadomiono proboszcza, księdza prałata Józefa Janego, że w księdze wieczystej przepisano własność kolegiaty poznańskiej na rzecz Skarbu Państwa. W środę 5 kwietnia, wcześnie rano, na plac przyjechały rozmaite samochody robocze, koparki, ciągniki, sprężarki z młotami pneumatycznymi. W towarzystwie milicjantów i osób cywilnych, ekipy robotników przystąpiły do burzenia muru okalającego ogród.

Proboszcza poproszono, by towarzyszył rzeczoznawcom, którzy szacowali wartość "wkładu w ogródek". Gdy odmówił, bez żadnych skrupułów zburzono grotę św. Józefa, a figurę przewrócono i porzucono pod murem. Gromadzących się przechodniów, którzy w grupkach komentowali postępowanie władz, milicjanci odsyłali do domów.

Pod wieczór mur był już zburzony. Patrole milicji przez kilka tygodni czuwały, by ktoś nie próbował przejąć zdobyczy władzy ludowej.

Wikary z aparatem

Pozostał jednak reporterski dokument tego wydarzenia, dotąd niepublikowany. Ówczesny wikary farny, ksiądz Bolesław Exler, pasjonat fotografowania, z balkonu udokumentował postępowanie władzy ludowej. Został wkrótce zatrzymany i odprowadzony do gmachu Rady Narodowej, gdzie zażądano oddania aparatu fotograficznego. Major milicji miał jednak wyrzuty sumienia i następnego dnia ukradkiem oddał księdzu film.

Dziś na skwerku przed prepozytówką można spotkać głównie psy. Przylegającą do terenu działkę odzyskali prywatni właściciele, którzy rozpoczęli budowę nowego domu. A w miejscu figury św. Józefa miasto postawiło niedawno replikę poznańskich koziołków.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2005