z kolegami kapłanami przez miejscowego proboszcza. Z wielkim zainteresowaniem słuchaliśmy jego zwierzeń. Dosłownie z minuty na minutę wzrastało zdziwienie i podziw. Ksiądz Henryk, przychodząc do parafii, otrzymał misję budowy kościoła. Od początku nie brakowało trudów i przeszkód,...
Jadąc na kapłańskie rekolekcje, zatrzymałem się na pewnym probostwie, gdzie zostałem podjęty wraz
z kolegami kapłanami przez miejscowego proboszcza. Z wielkim zainteresowaniem słuchaliśmy jego zwierzeń. Dosłownie z minuty na minutę wzrastało zdziwienie i podziw. Ksiądz Henryk, przychodząc do parafii, otrzymał misję budowy kościoła. Od początku nie brakowało trudów i przeszkód, a nawet ludzkiej nieżyczliwości. Ale co czyni wiara w Boga i przejmowanie się zadaniem, a nie sobą! Gdy zamknięto miejscową fabrykę butów i pracę straciło kilkaset ludzi, a miejscowy hotel robotniczy zamieniono na dom socjalny dla bezdomnych, wydawało się, że trudność goni trudność. Jednak dla tego, kto ma wiarę, nawet zło można zamienić w dobro. Proboszcz udał się do nowych parafian i zaprosił wszystkich, którzy chcą pracować przy budowie kościoła. W zamian za pracę obiecał wyżywienie, ubranie i co pewien czas trochę grosza. Szukając materiałów, wszedł w porozumienie ze składnicą złomu. Otrzymał materiał na ogrodzenie, kraty, balustrady i wiele innych przedmiotów z metalu. Z miejscowego szpitala dostał także metalowe łóżka, które tam likwidowano. Po pocięciu służyły do wykonania półek i szaf na narzędzia oraz do innych celów. Mając świadomość, że bezdomni z bloku socjalnego to bardzo często tak zwane złote rączki, które potrafią wszystko, nie czekając długo, w podziemiach kościoła zbudował kuźnię oraz warsztaty stolarski i ślusarski. Tam powstawał kościół "w kawałkach", które łączono i montowano na właściwym miejscu. Będąc "bożym wariatem", ksiądz Henryk napisał do... Ojca Świętego Jana Pawła II pozdrowienia i wzmiankę, że nowy kościół będzie pod wezwaniem świętej Jadwigi i jeśli to możliwe, to prosi o pomoc. Jakie było zdziwienie wielu kapłanów z dekanatu, gdy ta pomoc nadeszła. Była w wysokości nowego samochodu średniej klasy.
Równolegle z budową kościoła toczy się dynamicznie duszpasterstwo dzieci, młodzieży i dorosłych. Rosną dwa kościoły - materialny i duchowy. Choć wiele osób z parafii św. Jadwigi ubożeje, to jednak dom boży rośnie, dzięki czemu bezdomni i bezrobotni mają pracę, a z nią wyżywienie i ubranie. Rośnie nie tylko dom boży, ale i chwała Boga. Ksiądz Henryk uczy swoich parafian wiary, która góry przenosi... dosłownie.
Przeżywamy obecnie czas kolędowania. W styczniu od lat niejedna gazeta i niejedna stacja radiowa piszą i mówią o kapłanach źle i krzywdząco, z ironią i bez szacunku, popełniając podstawowy błąd - polegający na uogólnieniu. Kolęda jest niezwykłą okazją, gdy kapłan jako gość odwiedza swoich parafian. Wizyta duszpasterska jest niezwykłą okazją, by powiedzieć księdzu to, o czym tak głośno w kolejce sklepowej, na imieninach, niekiedy w pracy... Kapłan, który jest głosicielem prawdy, prawdy o sobie bać się nie powinien. Owszem, świeckim niekiedy trudno powiedzieć prosto w oczy prawdę, która jest dobrem wyzwalającym ze słabości.
Wspomniany wyżej ksiądz Henryk na kolędzie z reguły słyszy pochwały. Bywa, że ktoś powie: "Takiego księdza to my na Podhalu jeszcze nie mieli". Inny ksiądz może usłyszy, że od lat nic w parafii nie robi... jeszcze inny, że zbyt często zagląda do kieliszka... jeszcze inny, że jego gospodyni jest zbyt młoda i zbyt ładna i przez to powstają podejrzenia i plotki.
Kończąc drugi tegoroczny felieton, bardzo proszę moich Czytelników, by kolędowe spotkanie wykorzystać m.in. do tego, by - z szacunkiem, taktem i życzliwością - powiedzieć swojemu księdzu to, czego nigdy nie słyszy wprost. Jeśli będzie w tym zatroskanie o wspólne dobro, jakim jest parafia - Kościół - to prawda ta wyda błogosławiony owoc. Niech nam wszystkim, świeckim i kapłanom, nie zabraknie wiary, która góry przenosi... i wiary w zwycięstwo prawdy, także tej gorzkiej...
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








