Oddział miłości

W bydgoskim Szpitalu Uniwersyteckim im. dr. Antoniego Jurasza został otwarty oddział opieki paliatywnej. Jednostka otrzymała wsparcie od Caritas Diecezji Bydgoskiej. Jest to kolejne miejsce, w którym przewlekle chorzy znajdą opiekę medyczną i duchową.

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele Collegium Medicum, dyrekcja szpitala oraz duchowieństwo. Poświęcenia dokonał ordynariusz...
Czyta się kilka minut

W bydgoskim Szpitalu Uniwersyteckim im. dr. Antoniego Jurasza został otwarty oddział opieki paliatywnej. Jednostka otrzymała wsparcie od Caritas Diecezji Bydgoskiej. Jest to kolejne miejsce, w którym przewlekle chorzy znajdą opiekę medyczną i duchową.

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele Collegium Medicum, dyrekcja szpitala oraz duchowieństwo. Poświęcenia dokonał ordynariusz diecezji bydgoskiej ks. bp Jan Tyrawa.

"Płaszcz serca"

Dział medycyny paliatywnej wyrósł z doświadczeń hospicyjnych. Nazwa wywodzi się od łacińskiego palium, czyli płaszcz. Opieka paliatywna wyraża się troską o chorych w ostatnich miesiącach życia. Celem lekarzy, pielęgniarek, psychologów, pedagogów, rehabilitantów, duchownych oraz wolontariuszy jest otoczenie "płaszczem serca" osób, które potrzebują całościowego wsparcia. Pracownicy oddziałów opieki paliatywnej powinni, przede wszystkim, akceptować zbliżającą się śmierć. Celem ich posługi jest przywrócenie wartości życiu, które wciąż trwa. Wbrew częstym opiniom, iż w przypadku nieuleczalnie chorych osób niewiele można zrobić, okazuje się, że można im przywrócić atmosferę miłości i bezpieczeństwa. Opieka paliatywna jest pozytywnym biegunem, który odpycha uporczywą terapię, eutanazję czy całkowity brak troski. Ma ona na celu zlikwidowanie bólu, zapobieganie dokuczliwym objawom oraz poprawę jakości życia cierpiących.

Rok starań

Pomysł zrodził się w ubiegłym roku i został zwieńczony sukcesem. - Rozpoczynamy nasze funkcjonowanie od sześciu łóżek. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie ich więcej. Pacjenci potrzebują naszej opieki od chwili rozpoznania choroby, w trakcie leczenia, ale również wtedy, gdy zostanie ono zakończone - przyznaje Anna Adamczyk, ordynator oddziału opieki paliatywnej.

Na oddziale są zatrudnieni dwaj lekarze oraz osiem pielęgniarek. Ich przełożoną jest Agnieszka Jagielska, która przez wiele lat pracowała w bydgoskim Domu Sue Ryder. - To miejsce wyjątkowe. Opieka jest na pewno trudniejsza w porównaniu z innymi oddziałami. Przede wszystkim od strony psychicznej, gdyż bardzo często spotykamy się ze śmiercią - wyznaje.

Kolejne dzieło Caritas

Oddział został otwarty dzięki pomocy Caritas, która przekazała dary materialne. - Na początek są to łóżka, stoliki i półki. Wyposażyliśmy również gabinety lekarskie i pielęgniarskie w sprzęt komputerowy oraz ofiarowaliśmy lekarstwa. Jesteśmy gotowi na dalszą współpracę - przyznaje ks. Wojciech Przybyła, dyrektor Caritas Diecezji Bydgoskiej. - To jest nieoceniona pomoc. Gdyby nie zastrzyk "energii" ze strony Caritas, to oddział nie byłby jeszcze otwarty. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie są to małe sumy, ale jeśli przełożymy je na ułatwienie i ulepszenie pracy tego szpitala, to myślę, że bardzo szybko się zwrócą. Nie tylko w sensie finansowym, ale w sensie prestiżu i znaczenia tej placówki dla chorych - dodaje Anna Adamczyk.

Marzeniem współtworzących to wielkie dzieło jest powstanie w przyszłości kliniki medycyny paliatywnej. Znalazłoby tam opiekę piętnastu chorych, nie wyłączając także miejsca na opiekę stacjonarną nad dziećmi.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 17/2005