Logo Przewdonik Katolicki

Nadzieja w młodych

Michał Chojnacki
Fot.

W parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Kole, oprócz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Akcji Katolickiej, Koła Żywego Różańca, bielanek, Parafialnego Klubu Sportowego "Czarni", trzech grup AA, grupy Al-Anon dla rodzin alkoholików, jest Koło Ministrantów, do którego należy ponad stu chłopców! Ministranci są podzieleni na dwie grupy. Do pierwszej, liczącej ponad 60 osób, należą...

W parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Kole, oprócz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Akcji Katolickiej, Koła Żywego Różańca, bielanek, Parafialnego Klubu Sportowego "Czarni", trzech grup AA, grupy Al-Anon dla rodzin alkoholików, jest Koło Ministrantów, do którego należy ponad stu chłopców!



Ministranci są podzieleni na dwie grupy. Do pierwszej, liczącej ponad 60 osób, należą uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów. Ich opiekunem jest ks. Leszek Buczkowski. Grupę drugą, składającą się z około 40 osób, tworzą uczniowie szkół średnich i studenci. Pieczę nad nimi sprawuje ks. Sławomir Sobiech, który jest również dekanalnym duszpasterzem ministrantów i lektorów oraz katechetą w Ponadgimnazjalnym Zespole Szkół Zawodowych w Kole.
Każdy z ministrantów i lektorów ma wyznaczone obowiązki, z których jest rozliczany. Wszyscy systematycznie uczestniczą w prowadzonych przez księży opiekunów spotkaniach formacyjnych. Tradycją jest wspólne, coroczne uczestnictwo we Mszy św. Krzyżma w Wielki Czwartek w bazylice katedralnej we Włocławku oraz obecność na listopadowym Przeglądzie Twórczości Alumnów włocławskiego WSD. Pięknym zwyczajem w parafii jest udział ministrantów i ich rodziców w spotkaniu wigilijnym, pogłębiającym formację życia chrześcijańskiego. Ministranci uczestniczą w "Wakacjach z Bogiem", zwiedzają najpiękniejsze zakątki Polski. Księża zachęcają ich do uprawiania sportu, organizują rozgrywki piłki nożnej, turnieje tenisa stołowego, gry w szachy, warcaby. Wszystko dzieje się w kulturalnej atmosferze, zgodnie z zasadami wzajemnego szacunku i koleżeństwa.
- To, że w naszej parafii jest tak wielu ministrantów, jest zasługą mojego poprzednika, ks. Romana Ziemińskiego, który potrafił zachęcić dzieci i młodzież do służenia Bogu - mówi ks. Sławomir Sobiech. - Jako ministrant chcę swoją posługę wykonywać najlepiej, jak potrafię. Wszyscy dostrzegamy starania naszego opiekuna duchowego, ks. Sławomira. W swoim życiu niejednokrotnie korzystałem z jego wskazówek. Myślę, że nie tylko ja - dodaje Robert, uczeń liceum.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki