(...) Moi rodzice mnie nie rozumieją. Ciągle myślą, że jestem dzieckiem. Na nic prawie nie chcą mi pozwolić. Moje koleżanki mają o wiele więcej swobody. Strasznie mnie to denerwuje, bo traktują mnie jak dziecko i nie ufają mi. Wiem, że nie jestem jeszcze zupełnie dorosła, ale jak mam obowiązki, to chcę też mieć prawa. Rodzice są bardzo pobożni. Może z tej strony uda się ich przekonać, by na więcej mi pozwolili? Proszę księdza, by podał mi kilka argumentów. Aha, mam 17 lat, to chyba już nie jest tak mało, prawda?
Droga Izo!
Miło, że zwracasz się z prośbą i pytaniem do mnie. Mam nadzieję, że Ty też jesteś choć trochę pobożna, tak jak Twoi rodzice. Jeśli nie, to moja odpowiedź nic Ci nie pomoże i nie musisz jej dalej czytać. Bo nie powinnaś rozmawiać w duchu wiary z rodzicami, jeśli prawdziwie nie ufasz Jezusowi.
Konflikt pokoleń nie jest wynalazkiem naszych czasów. Jest chyba równie stary jak rodzaj ludzki. Zawsze starsi czegoś tam zakazywali młodzieży, a ta rewanżowała się miażdżącą krytyką. Potem młodzież doroślała, zakładała rodziny, rodziła dzieci, dzieci dorastały i... historia się powtarzała. Natomiast na problem naprawdę warto spojrzeć w duchu wiary, bo może to mu nadać zupełnie nowy wyraz.
Nasza wiara jest wezwaniem do miłości Boga i miłości bliźniego. Najpierw więc miłość Boga zobowiązuje rodziców, by uświadomili sobie, że dziecko nie jest ich wyłączną własnością. Są za tego młodego człowieka odpowiedzialni przed Bogiem. Zakłada to wszechstronne wychowanie, także przygotowanie do samodzielności. Modlitwa natomiast zachęca do dialogu, do kontaktu uczuciowego z dzieckiem, do szukania porozumienia. Miłość Boga w sercu nastolatka pomaga szanować rodziców, nawet wtedy, gdy występuje różnica zdań. Miłość bliźniego zachęca do otwarcia serca na potrzeby drugiego człowieka. Obliguje do załatwienia wszystkiego za pomocą dialogu. Zaprasza do szukania rozwiązań, z których będą zadowolone obie strony.
Doskonale rozumiem rodziców, którzy boją się o swoje dzieci. Daleki jestem od krytykowania ich za to. Natomiast uważam, że często niedostatecznie informują młodzież o tym, co czują i czego się obawiają. Zakaz jest kategoryczny, nieodwołalny, nie uzasadniony i dlatego wywołuje tak wielki sprzeciw. Dlatego powinniśmy w naszych domach zdecydowanie więcej i szczerzej ze sobą rozmawiać.
To jest też pierwszy krok, jaki powinnaś uczynić. Nawiązać jak najlepsze relacje z rodzicami. Dużo z nimi rozmawiać, dużo słuchać tego, co mają do powiedzenia. I opowiadać im o sobie. Żeby mogli zauważyć, że się zmieniasz, że nie jesteś dzieckiem, że potrafisz rozsądnie patrzeć na życie.
Następnie spróbuj zapytać rodziców, czego się obawiają, co czują, co chcieliby Ci o tym powiedzieć. Być może wtedy nieoczekiwanie zgodzisz się z ich niektórymi zastrzeżeniami. Następnie opowiedz rodzicom, jak odbierasz ich zakazy. Zaznacz, że postrzegasz to jako brak zaufania i że martwi Cię to, bo przecież nie chcesz w żaden sposób ich skrzywdzić.
Jeżeli w Waszej rodzinie jest to przyjęte, to przyłącz się do modlitwy rodziców albo zaproś ich do wspólnej modlitwy. Pokaż, że ważne są dla Ciebie te wartości, którym hołdują rodzice. Działając w taki sposób, doprowadzisz do tego, że wiele się zmieni. Nie tylko Twoi rodzice. Ty też. Bo o to właśnie chodzi, by obie strony potrafiły wyjść naprzeciw swoim oczekiwaniom. Myślę, że nic lepiej do tego nie zdopinguje, jak wiara i zaufanie wobec Boga. Musi to być jednak wiara autentyczna, stąd moje zastrzeżenie na początku tej odpowiedzi. Nie możesz bowiem wykorzystać pobożności rodziców do osiągnięcia własnych korzyści.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.








