Pochylony na księgą chrztów przepisywałem niezbędne dane z aktu urodzenia małego Łukasza. Ustaliłem z rodzicami datę chrztu. Wszystko układało się prawidłowo. Problem, jaki pojawił się w trakcie rozmowy, dotyczył chrzestnych. Niestety, zgłoszone osoby nie mogły piastować tej funkcji. Myśląc, że przeszkodę da się łatwo pokonać, proponowałem rodzicom różne osoby wyjścia z tej sytuacji. W odpowiedzi usłyszałem: "Prosiliśmy różnych ludzi, ale odmawiali nam, a właściwie dziecku, tłumacząc, że już są chrzestnymi, no i to dużo kosztuje". Podjąłem ten wątek w rozmowie. Rodzice mi uświadomili, że dziś każdy, kto podejmuje się być rodzicem chrzestnym, ma świadomość wydatków, jakie się z tym łączą. Wobec braku rozwiązania, rozstaliśmy się na czas nieograniczony, aż rodzice znajdą chrzestnych dla swojego syna. Ustalona data chrztu dawno minęła.
Przed nami święta Bożego Narodzenia. Z tej okazji wydajemy wiele pieniędzy. Bywa, że zaciągamy pożyczki, by, jak to się mówi, wyprawić święta. I dobrze, że tak jest. Bardzo często tam, gdzie jest miłość i szczęście, istnieje także potrzeba ich uzewnętrznienia. Stąd bardzo smaczne posiłki i radosne spotkania przy stole. Stąd prezenty, w których, jeśli dane są z miłości, jest choćby odrobina serca. Takie są czasy, że wiele osób przeżywanie świąt mierzy ilością otrzymanych prezentów i zjedzonych potraw. I gdzieś zatracamy miłość i szczęście, którym była wypełniona betlejemska szopa. Wydaje mi się, że każdy rodzic ma serce wypełnione miłością i szczęściem, gdy na świat przychodzi jego dziecko. I ta miłość, i to szczęście - nie wiążą się z posiadaniem.
Za kilka dni będziemy śpiewać "Ach ubogi żłobie, cóż ja widzę w tobie..." No właśnie, patrząc na betlejemski żłóbek, co dziś widzimy oczyma wiary...? Cokolwiek powiemy, zaśpiewamy i wygłosimy o Bożym Narodzeniu, ta prawda mocno zrośnięta jest z ubóstwem. Dlatego ubogi żłób musi nam, współczesnym, coś mówić. Co? Wszystko zależy od naszej wiary. Tylko wiarą możemy choć trochę poczuć to ubóstwo, w którym urodził się Jezus.
Wspomniani wcześniej rodzice Łukasza nie są ani bogaci, ani biedni. Chrzestnych szukali wśród najbliższej rodziny. Tu natrafili na kanoniczne przeszkody, inni problem widzieli w pieniądzach. Chyba jednym i drugim zabrakło Bożego spojrzenia na dziecko i sakrament chrztu. To właśnie Boże spojrzenie na dziecko, na chrzest, na I Komunię Świętą, na... Boże Narodzenie rodzi miłość i szczęście. Święci Maryja i Józef byli bardzo ubodzy, ale bardzo szczęśliwi, bo bardzo wierzący.
Wszystkim moi stałym i przygodnym Czytelnikom składam serdeczne życzenia poparte modlitwą: Niech Bóg pomnoży waszą wiarę, niech ją umocni i oczyści, niech pomoże nią żyć na co dzień zawsze i wszędzie. W tej wierze niech pozwoli cieszyć się prawdziwą miłością i trwałym szczęściem. Bożych Świąt!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








