Podczas terroru II wojny światowej wąska dolina między wzgórzami (w odległości około 12 km na północny wschód od Bydgoszczy) stała się miejscem masowych egzekucji. W zbiorowej mogile spoczywa kilkaset osób - elita intelektualna przedwojennej Bydgoszczy - Polacy, Niemcy i Żydzi.
- Dzisiaj prawie każdy region, każda okolica pamięta o bolesnych wydarzeniach z przeszłości. Myślę, że taki widoczny znak pamięci o bydgoskiej Golgocie jest naprawdę bardzo potrzebny - nie tylko dla upamiętnienia pomordowanych, ale także dla ukazania, że w perspektywie chrześcijańskiej trud, ofiara, a nawet śmierć poniesiona dla wartości najwyższych nie jest daremna, ponieważ nie kończy się ukrzyżowaniem, ale zmartwychwstaniem - podkreślił ks. Abp Henryk Muszyński.
Prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz przyznał, że budowa ,,Kalwarii Bydgoskiej" jest najwłaściwszym sposobem upamiętnienia tych wszystkich, którzy w czasie II wojny światowej zginęli z rąk okupanta. - Takiego pomnika jeszcze w Polsce nie ma - dodaje.
Zgodnie z zapowiedzią ks. Przemysława Książka, przewodniczącego Społecznego Komitetu Budowy ,,Kalwarii Bydgoskiej", pierwsze stacje Drogi Krzyżowej powinny się pojawić jeszcze w tym roku. - Symbolika ,,Golgoty XX wieku" coraz bardziej się ubogaca - a to, co na początku było tylko ideą niewielkiej garstki ludzi, znajduje się obecnie w kręgu zainteresowania szerszej społeczności.
Dla niektórych bydgoszczan w Dolinie do dziś nie milkną echa wystrzałów. Może Golgota sprawi, że zamiast nich usłyszą wreszcie cichą modlitwę - słowa wybaczenia i pojednania...
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









