Kapłan i strażak

Na co dzień nosi sutannę, ale zdarzają się chwile, kiedy zakłada gładko odprasowany mundur i z dumą przegląda się w lustrze. Oprócz bicia kościelnych dzwonów lubi też orkiestry dęte i ryk syren, który stawia na nogi całą remizę. Przeszedł już chrzest bojowy - brać strażacka wykąpała go w basenie operacyjnym. A woda była zimna...



Ksiądz Roman Michalski, kapelan Ochotniczej...
Czyta się kilka minut
Na co dzień nosi sutannę, ale zdarzają się chwile, kiedy zakłada gładko odprasowany mundur i z dumą przegląda się w lustrze. Oprócz bicia kościelnych dzwonów lubi też orkiestry dęte i ryk syren, który stawia na nogi całą remizę. Przeszedł już chrzest bojowy - brać strażacka wykąpała go w basenie operacyjnym. A woda była zimna...

Ksiądz Roman Michalski, kapelan Ochotniczej Straży Pożarnej miasta i gminy Szubin, jest przykładem na to, że marzenia się spełniają. Czasami zaczyna się od podglądania... - Chciałem być strażakiem od dziecka. Wychowałem się na bydgoskim Szwederowie, gdzie przez wiele lat znajdowała się wojewódzka i miejska komenda straży pożarnej oraz szkoła pożarnicza. Jako młodzi chłopcy zawsze podglądaliśmy ćwiczenia strażaków...

Wybór drogi kapłańskiej odsunął te plany. Nie na długo. Ksiądz Roman trafił do Rynarzewa - prawdziwego "zagłębia" strażaków-ochotników. Na terenie województwa kujawsko-pomorskiego istnieją dwie najstarsze jednostki w kraju - OSP w Nakle nad Notecią i OSP w Rynarzewie, która działa od 1837 roku. - Ziściły się moje pragnienia! Od razu zgłosiłem komendantowi chęć wstąpienia w szeregi!

Przykład idzie z góry

Wcześniej były chęci i dobra szkoła. Ks. Michalski przez 7 lat pracował w Inowrocławiu, w parafii św. Królowej Jadwigi, gdzie proboszczem był obecny kapelan Wojewódzkiej Straży Pożarnej ks. Zenon Rutkowski. To był znowu czas podglądania... - Wtedy nauczyłem się, co to znaczy być z ludźmi, którzy podejmują taką odpowiedzialną służbę. I tak też jestem odbierany wśród braci strażackiej - jako ten, który po prostu jest z nimi...

Kapelan nie musi mieć specjalnego wykształcenia technicznego. - Jak pali się las, trzeba wziąć łopatę i dusić ogień... A ja myślałam, że ksiądz stoi w bezpiecznej odległości i modli się za powodzenie akcji! - Kapelan nie tylko chce, czy może - on musi wziąć udział w akcji ratowniczo-gaśniczej, kiedy zaistnieje taka potrzeba - wyjaśnia Leszek Gutkowski, naczelnik OSP w Rynarzewie. - Są takie sytuacje, kiedy strażak musi interweniować, bez względu na to, czy jest zagrożone jego życie lub zdrowie. W takich momentach potrzebne jest wsparcie duchowe.

Ksiądz Michalski służy w najniższej randze, ale i jego czekają awanse - w miarę upływu czasu i... napływu zasług. - Starszy strażak, starszy ogniomistrz... I tak dalej, aż do komendanta czy prezesa. Wszystko przed księdzem... - dodaje z obiecującym uśmiechem Leszek Gutkowski. Niezależnie od stopnia ks. Roman ma pod swoją opieką około 600 strażaków. To i tak niezła brygada...

Ksiądz w basenie

Podobno woda była zimna, a basem duży - chociaż do ostatniej chwili wszystko utrzymywano w najwyższej tajemnicy. Dobrą okazją do chrztu bojowego były III Powiatowe Zawody Sportowo-Pożarnicze "oldbojów" - chociaż tą kategorią nie należy się sugerować... Duch wszak był młody i ochoczy! Procedura takiego chrztu jest niezwykle prosta i polega na tym, że strażaka w pełnym rynsztunku wrzuca się do basenu operacyjnego. - O niczym nie wiedziałem, naprawdę! Chociaż muszę przyznać, że niektórzy strażacy podchodzili z pewną rezerwą do tego pomysłu - czy to wypada... czy można wrzucić księdza do basenu? Czekali z obawą na reakcję i widziałem, że bardzo sobie cenili moją akceptację. Pierwsze lody zostały przełamane...

Mundur to duma!

Wrześniowe zawody w Kcyni nie były dla ks. Romana pierwszą okazją do ubrania munduru. W maju w Rynarzewie uroczyście obchodzi się dzień św. Floriana, patrona strażaków. Do tradycji weszły już Msze św., po których strażacy przechodzą na cmentarz parafialny. Tam modlą się za kolegów, którzy zmarli czy zginęli podczas akcji. W czasie tego przemarszu ks. Michalski po raz pierwszy założył mundur. - Jestem z tego bardzo dumny...

Ksiądz Roman Michalski został w zeszłym roku mianowany wikariuszem w parafii św. Katarzyny w Rynarzewie. Jednocześnie władze duchowne powierzyły mu zadanie utworzenia nowego ośrodka duszpasterskiego w Zamościu. Nadnotecki klimat sprzyja rozbudowie tej niewielkiej miejscowości, która przyciąga bydgoszczan - zmęczonych gwarem i tłokiem ulic. Pierwsze prace przy budowie kaplicy mają ruszyć na wiosnę. Proboszcz w mundurze? Zazdroszczę...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 43/2003