Płonące naleśniki po węgiersku

Składniki na ciasto



po 2 szklanki mleka i mąki

6 jaj, olej

szklanka wody mineralnej, gazowanej

cukier, szczypta soli



Składniki na farsz:



rodzynki, orzechy włoskie, płatki migdałowe

smażona skórka pomarańczowa

cukier waniliowy, łyżka śmietany



Składniki na sos:



2 żółtka, łyżka cukru

szklanka mleka i łyżka mąki

gorzka czekolada



Z kuchni ojca Michała



Proponowałem...
Czyta się kilka minut

Składniki na ciasto

po 2 szklanki mleka i mąki

6 jaj, olej

szklanka wody mineralnej, gazowanej

cukier, szczypta soli

Składniki na farsz:

rodzynki, orzechy włoskie, płatki migdałowe

smażona skórka pomarańczowa

cukier waniliowy, łyżka śmietany

Składniki na sos:

2 żółtka, łyżka cukru

szklanka mleka i łyżka mąki

gorzka czekolada

Z kuchni ojca Michała

Proponowałem już kiedyś naleśniki na słodko, a potem także pikantny tort naleśnikowy. Dzisiaj natomiast zapraszam do przyrządzenia naleśników tak, jak je jadają Madziarzy, czyli - po węgiersku. Zacznę jednak od przypomnienia przepisu na wyśmienite ciasto naleśnikowe, bo choć go już kiedyś podawałem, to przecież nie wszyscy muszą pamiętać proporcje. Do miski wbijamy jajka, solimy je i mieszamy z mlekiem oraz wodą mineralną - gazowaną (albo piwem), a potem wsypujemy stopniowo mąkę, cały czas dokładnie mieszając. Ciasto o konsystencji kwaśnej śmietany odstawiamy na pół godziny, po czym dolewamy łyżkę oleju i ponownie mieszamy. Naleśniki smażymy na rozgrzanej patelni, cienko przetartej olejem, albo kawałkiem słoniny, ale tylko raz, cała bowiem sztuka polega na zastosowaniu jak najmniejszej ilości tłuszczu. Ciasto przed wylaniem należy za każdym razem, oczywiście, zamieszać i tak manipulować patelnią, aby cienko i równomiernie pokryło całą powierzchnię.

Do farszu potrzebne są rodzynki; sparzamy je wrzątkiem i odstawiamy na kilkanaście minut, a potem osączamy. W garnuszku podgrzewamy kilka łyżek mleka z masłem, cukrem waniliowym oraz zmielonymi orzechami włoskimi, migdałami i skórką pomarańczową. Przez kwadrans przesmażamy na małym ogniu, cały czas mieszając, a na końcu dodajemy rodzynki. Masę nakładamy na naleśniki i zawijamy je w ruloniki. Natomiast sos sporządzamy na bazie dwu żółtek utartych z cukrem. Mąkę rozprowadzamy w szklance mleka, zagotowujemy z rozpuszczoną na parze czekoladą, dodajemy do żółtek, mieszamy i polewamy każdy naleśnik, dekorując orzechami i płatkami migdałów. Pomiędzy naleśniki wkładamy kilka kostek cukru, nasączonych spirytusem - możemy także skropić same naleśniki - podpalamy i takie płonące danie podajemy na stół.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 39/2003