(...) W czasie wakacji musiałam pobawić się w wychowawcę kolonijnego. Mamy sporą działkę, przepięknie położoną w lesie nad jeziorem. Oprócz naszych nastoletnich już dzieci zabieramy na wakacje też dzieci naszych krewnych i znajomych. Albo po prostu kolegów czy koleżanki naszych dzieci. W tym roku było podobnie. Dobrała się jednak taka ekipa, z którą nie mogłam sobie zupełnie poradzić. Smarkacze niemal cały czas chodzili podchmieleni, na zwracane uwagi odpowiadali bezczelnie i grubiańsko. Byłam w szoku! Korzystali z naszej gościnności i zaproszenia, a zupełnie tego nie uszanowali. W końcu po kilku dniach musiałam ich wyprosić. Nie mogłam już z nimi wytrzymać. Co w tym wszystkim najbardziej mi dopiekło, to fakt, że jestem nauczycielką i mam naprawdę dużo kontaktów z młodzieżą. W szkole jest jednak inaczej, chyba się bardziej boją. Czy dobrze postąpiłam, wypraszając ich? Jak sobie radzić w takich sytuacjach?
Cenię to, że opisałaś swoje negatywne doświadczenia i jakby nie było, swoje niepowodzenie. Niełatwo się nieraz przyznać do swoich błędów. Dlatego tak wdzięczny jestem za list.
W szkole rzeczywiście obowiązują inne zasady. Młodzież jest niejako zmuszona do szacunku wobec nauczyciela, do liczenia się z nim. Boją się choćby tego, że dostaną zły stopień, choć i tak nie na wszystkich to działa. Natomiast na wakacjach małolaty zachowują się jak, nie przymierzając, spuszczeni ze smyczy. Myślą, że wszystko im wolno.
W mentalności młodzieży jest głęboko zakorzenione przekonanie, że każdy starszy od nich to człowiek głupszy i niegodny szacunku. Ich hierarchia wartości jest obecnie tak postawiona na głowie, że nie potrafią docenić dobra, które otrzymują. Wydaje im się, że to coś, co im się należy. Niemiłosiernie wykorzystują wszelkie przejawy życzliwości. Twoje kłopoty - to nie odosobniony przypadek, lecz niestety częsta sytuacja.
Następną strasznie drażniącą wadą młodych ludzi jest fakt, że nie potrafią bawić się bez alkoholu. Powstała taka piwna mentalność, za którą odpowiedzialni jesteśmy my, dorośli. Chodzi mi o reklamy, o pozwalanie im na picie alkoholu, piwa zwłaszcza, bagatelizowanie jego działania. Jak spróbujemy młodym zabronić picia, to oni nie bardzo będą rozumieli, o co nam chodzi! Bo przecież piwo jest dobre i wszyscy je piją. To w dużym skrócie źródło tak fatalnego zachowania Twoich gości.
Pewnie próbowałaś ich upominać i zwracać uwagę na niestosowność ich zachowania. Dałaś im do zrozumienia, że nie pasuje Ci ich postawa, a pomimo to nic się nie zmieniło. Wyproszenie tego towarzystwa było najlepszym rozwiązaniem. W gruncie rzeczy jest to bardzo wychowawcze. Oczywiście młodzież w takich wypadkach reaguje wściekłością i niezrozumieniem, lecz na pewno gdzieś tam w głębi pojawia się niepokój, że to może jednak ja źle postępowałem? A poza tym, to nie Ty jesteś w tym wypadku odpowiedzialna za ich wychowanie, lecz ich rodzice i opiekunowie. Proponuję, byś skontaktowała się z nimi i wyjaśniła, dlaczego nie pozwoliłaś im na dalszy pobyt.
Trudno mi powiedzieć, jak sobie radzić w takich sytuacjach. Każdy przypadek jest inny i nie ma uniwersalnej recepty. Na pewno jednak warto wyraźnie powiedzieć gościom, czego się po nich spodziewasz i czego nie będziesz tolerować. Wyznaczyć granice i konsekwentnie ich pilnować. Muszą wiedzieć, co im wolno, a czego nie. Niestety, wobec młodzieży trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania. Trzeba ich kontrolować. Nagradzać za dobre postępowanie i karać za złe.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








