Przed kanonizacją bł. Urszuli

Matka Urszula Ledóchowska szczerze miłowała Polskę; o krajobrazie ojczystym pisała językiem poetyckich uniesień:

... przenieść się na chwilę myślą na rozległe równiny polskie, okryte złocistym zbożem falującym od powiewu wiatru... na ukwiecone łąki wydające słodkie zapachy... na tafle wód ukryte w kępach zielonych drzew, odzwierciedlające purpurę nieba... na lasy ciemne i...
Czyta się kilka minut

Matka Urszula Ledóchowska szczerze miłowała Polskę; o krajobrazie ojczystym pisała językiem poetyckich uniesień:

... przenieść się na chwilę myślą na rozległe równiny polskie, okryte złocistym zbożem falującym od powiewu wiatru... na ukwiecone łąki wydające słodkie zapachy... na tafle wód ukryte w kępach zielonych drzew, odzwierciedlające purpurę nieba... na lasy ciemne i milczące, w których jasne liście brzóz łącząc się z ciemnymi igłami sosen tworzą słodką harmonię barw... na pełne uśmiechów brzegi królowej rzek polskich, majestatycznej Wisły... a wreszcie na majestatyczne góry Tatry, wznoszące ku niebu wiecznym śniegiem pokryte szczyty.

Jej patriotyzm był roztropny, pełen realizmu i zatroskania o los Polski, o czym świadczy choćby refleksja z października 1932 r.:

Jestem mocno przekonana, że ostoją każdego narodu jest miłość Ojczyzny, pielęgnowanie cnót narodowych i dążność do ideałów. Zatem obowiązkiem naszym będzie nie dopuścić, by materializm i egoizm przytłumiły ową szlachetną dążność do realizacji naszych ideałów narodowych, którą oznaczała się Polska przedrozbiorowa.

W marcu 1920 r. w Sztokholmie dała wyraz, jak postrzega rolę Polski:

Dziś cała Europa powinna być z nami, gdyż my bronimy Europę. Tak, przyjdzie dzień, że historia odda nam sprawiedliwość, zrozumie, że Polska przez swoje zmartwychwstanie odegrała doniosłą rolę. Ale dla Europy byłoby lepiej, gdyby ten fakt umiała w pełni docenić, gdyby swego poparcia nie odmawiała Polsce, która ją i dzisiaj osłania i broni.

Jakże aktualne są, niestety, jej słowa, wypowiedziane w 1927 r. w Kaliszu:

Naród polski utracił swój główny cel: żyć dla oswobodzonej Ojczyzny, który jednoczył wszystkich patriotów w zwartych szeregach. Ojczyznę wolną odzyskaliśmy... Rozpolitykowaniem i kłótniami partyjnymi pragniemy zapewnić spokój i szczęście naszej Ojczyźnie, (...) a zacietrzewieni w walkach wewnętrznych zapominamy o tym, że naród nasz traci wiarę, że zanika w nim miłość Ojczyzny.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2003