Udręczona Wenezuela

Wenezuela od lat zmaga się z dramatycznym kryzysem ekonomicznym. Kiedyś był to najbogatszy kraj w Ameryce Południowej. Dziś jest drugim najbiedniejszym po Boliwii z powodu totalitarnych rządów, które całkowicie zniszczyły gospodarkę kraju. Dodatkowo ogromnym ciosem jest niedawne trzęsienie ziemi.
Czyta się kilka minut
Ludzie koczujący w prowizorycznych obozowiskach | fot. María Eugenia Paredes, Wolontariat Pallotyński przy parafii w Guarenas
Ludzie koczujący w prowizorycznych obozowiskach | fot. María Eugenia Paredes, Wolontariat Pallotyński przy parafii w Guarenas

Od kilku już lat Fundacja Adopcji Serca wspiera w parafii prowadzonej przez polskich pallotynów w mieście Guarenas najbiedniejsze dzieci, finansuje też posiłki dla niedożywionych dzieci w stołówce parafialnej. Dziś organizuje pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi.

Katastrofalne trzęsienie ziemi

Podwójne trzęsienie ziemi w Wenezueli miało miejsce 24 czerwca. Wstrząsy o sile 7,2 i 7,5 w 10-stopniowej skali Richtera nastąpiły w odstępie 40 sekund. Nakładające się i wzmacniające fale sejsmiczne spowodowały ogromne zniszczenia. Później nastąpiły słabsze wstrząsy wtórne, które trwają do dziś.

Liczba ofiar jest porażająca: ponad 4,5 tysiąca osób poniosło śmierć, a liczba ofiar stale rośnie; zaginęło ponad 50 tysięcy osób, z których większość zapewne spoczywa pod gruzami; prawie 17 tysięcy osób odniosło rany; ponad 20 tysięcy osób mieszka w tymczasowych obozach i namiotach, innych przygarnęły rodziny czy sąsiedzi; zniszczonych lub poważnie uszkodzonych zostało niemal 60 tysięcy budynków.

Kataklizm w różny sposób dotknął prawie siedem milionów ludzi. Kraj zmaga się z ogromnym kryzysem humanitarnym i sanitarnym. Brakuje czystej wody, prądu, żywności, ubrań oraz leków. Lokalne szpitale są sparaliżowane z powodu wielkiej liczby rannych. Ogrom tragedii, utrata bliskich i całego dobytku wywołały masowy wstrząs psychiczny. Skutki społeczne i ekonomiczne będą odczuwalne przez lata. Potrzebna będzie długofalowa pomoc.

90 proc. ludzi żyje w ubóstwie

Ten dramat rozgrywa się w kraju zmagającym się od lat z olbrzymim kryzysem ekonomicznym i potężną hiperinflacją, która według Banku Centralnego Wenezueli między rokiem 2016 a kwietniem 2019 wyniosła prawie 54 miliony proc.! Obecnie zmalała i w maju 2026 wynosiła „tylko” 525 proc . 90 proc. ludzi żyje tam w ubóstwie, a w skrajnym ubóstwie – ok. 50 proc. Jeszcze przed trzęsieniem ziemi nie byli w stanie zaspokoić najbardziej podstawowych potrzeb, a jedna czwarta ludności kraju – ok. 8 mln – uciekła za granicę, szukając szans na przeżycie. Panuje tam powszechne bezrobocie, a wynagrodzenia są niezwykle niskie (oficjalna płaca minimalna to ok. 3,5 dolara za miesiąc, tyle samo otrzymują emeryci). Według Caritas Polska w ostatnich latach przeciętny Wenezuelczyk stracił na wadze kilkanaście kilogramów. 

– Gdybyśmy porównali parafię wenezuelską z parafiami polskimi, to jeszcze przed trzęsieniem ziemi pomocy potrzebowałoby 95 proc. ludzi. Tutaj nauczyliśmy się żyć na poziomie niższym niż w Europie, ale i tak przynajmniej 30 proc. ludzi potrzebuje wsparcia. Staramy się wspierać zwłaszcza dzieci i seniorów – mówi ks. Dawid Dziedzic SAC, proboszcz parafii w Guarenas.

Obecnie pomoc jest jeszcze bardziej potrzebna. Na miejscu ludzie solidarnie się wspierają, parafie organizują zbiórki, kupują i rozdzielają potrzebne rzeczy, do pomocy włączają się miejscowi wolontariusze. Władze działają bardzo opieszale i bardziej skupiają się na propagandzie niż na pomocy. Służby, które tę pomoc powinny nieść, nierzadko utrudniają pracę zagranicznym ekipom ratunkowym, a nawet uczestniczą w szabrowaniu majątku poszkodowanych. 

Parafia w Guarenas organizuje pomoc dla ofiar kataklizmu. Ks. Dawid Dziedzic SAC: – Mamy ponad stu wolontariuszy. Część sortuje ubrania, leki, jedzenie. Druga grupa jeździ i sprawdza wszystkie zgłoszenia o ludziach, którzy stracili dobytek. Niektóre rodziny ich przyjęły, więc staramy się do nich dotrzeć i dowiedzieć się, czego potrzebują. Trzecia grupa przygotowuje paczki i dowozi do wszystkich miejsc, gdzie mamy pewność, że pomoc jest potrzebna. Na terenie parafii będą też ośrodki, gdzie zamieszka po 100–200 osób, które nic nie mają. Trzeba im wszystko zawieźć, a skala potrzeb jest ogromna. Dzisiaj jest to jedzenie, leki, ubrania i artykuły higieniczne. Przez dwa miesiące nie można będzie nic budować ani remontować, bo jeszcze trwają wstrząsy, jednak wkrótce będzie to duża potrzeba. Widziałem w parafii wiele budynków, których ściany trzeba będzie odnawiać. Też dwa nasze kościoły. Za dwa-trzy miesiące to będzie największa potrzeba. Na razie potrzebujemy około 20 tysięcy dolarów. Przygotowujemy się na wsparcie ludzi w zakupie cegieł, cementu. Wtedy tę kwotę można będzie pomnożyć przez dziesięć.

Ks. Andrzej Tekieli SAC, wikariusz parafii w Guarenas, odpowiedzialny za jej dzieła charytatywne i współpracę z Fundacją Adopcji Serca, uzupełnia: – Sytuacja ludzi jest bardzo trudna też ze względu na lęki, które przeżywają. Z powodu nawracających wstrząsów wtórnych nocują na ulicach, w samochodach, ale też w kościołach. Nie chcą wracać do domów. Dostarczamy im gotowe posiłki, bo potracili butle i kuchenki gazowe, a elektryczność nie działa. Często nie mogą też znaleźć drewna, aby rozpalić ognisko, dlatego najłatwiej przygotować posiłki w naszej jadalni, na ile dostajemy pomoc. Gromadzimy też żywność na najbliższy czas, gdyż ludzie, którzy stracili domy, będą przesiedlani na teren naszej parafii. Wspólnie z Fundacją Adopcji Serca wciąż realizujemy codzienne dokarmianie ponad 50 niedożywionych dzieci, funkcjonuje też Adopcja Serca dla 100 dzieci, które potrzebują wsparcia w nauce. Chcemy też włączać do tej pomocy kolejne dzieci.

Uczniowie-misjonarze

Przeżywamy rok duszpasterski pod hasłem „Uczniowie-misjonarze”, który ma nam uświadomić, że uczeń Jezusa najpierw słucha Jego słowa, a potem wprowadza je w czyn. Jezus uczył, że najważniejsze jest przykazanie miłości Boga i bliźniego. Powiedział też: „Będziecie moimi świadkami aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8).

Aby nasze świadectwo mogło dotrzeć tak daleko, potrzebna jest postawa miłości do drugiego człowieka. Włączając się w pomoc dla Wenezueli, przekazujemy nie tylko wartości materialne. Za nimi kryje się czytelna dla odbiorców pomocy nasza bliskość mimo odległości, nasze zatroskanie o ich los. Prowadzi to do refleksji, co nas do tego skłania – i tak stajemy się świadkami i narzędziami Bożej miłości, która nie zna granic, wspomagamy też pracę i świadectwo naszych misjonarzy. Więcej informacji na stronie www.adopcjaserca.eu.

 


Wojciech Zięba jest członkiem Zarządu Fundacji Adopcji Serca Ruchu „Maitri”

Galeria zdjęć

Obraz
Ludzie koczujący w prowizorycznych obozowiskach | fot. María Eugenia Paredes, Wolontariat Pallotyński przy parafii w Guarenas
Obraz
Ratownicy na gruzach | fot. María Eugenia Paredes, Wolontariat Pallotyński przy parafii w Guarenas
Obraz
Wolontariusze rozwożący paczki | fot. María Eugenia Paredes, Wolontariat Pallotyński przy parafii w Guarenas
Obraz
fot. María Eugenia Paredes, Wolontariat Pallotyński przy parafii w Guarenas

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 31/2026