Tożsamość prezbitera w ponowoczesności

W świecie pluralistycznym trzeba nauczyć się funkcjonować inaczej. Autorytet nie przychodzi już automatycznie, trzeba na niego zapracować.
Czyta się kilka minut

W czasie gdy księża chodzą po kolędzie, niezależnie od tego, czy przebiega ona w klasycznej formie chodzenia od drzwi do drzwi, czy na zaproszenie, a w wielu miejscach toczy się dyskusja, czy ta akurat forma duszpasterskiego działania ma wciąż sens, my stawiamy pytanie o tożsamość prezbitera. Jakiekolwiek bowiem jego zaangażowanie ostatecznie wynika ze świadomości tego, kim jest i dlaczego jest tym, kim jest. Ta świadomość jednak powinna dotyczyć całego Ludu Bożego. Jeśli Franciszek przez cały swój pontyfikat z uporem godnym lepszej sprawy krytykował klerykalizm, to zarówno ten zakorzeniony w samych duchownych, jak i również ten umacniany przez wielu świeckich.

W 1965 roku, na zakończenie Soboru Watykańskiego II, opublikowano dwa dekrety dotyczące formacji, życia i posługi kapłańskiej. To był czas głębokich przemian społecznych, których dynamika wydaje się od tego czasu jedynie przyspieszać. Młodym ludziom trudno sobie dziś wyobrazić, jak wyglądał świat bez smartfonu i internetu, a to przecież wcale nieodległa przeszłość. Jan XXIII miał wyjątkowe wyczucie czasu, wzywając do aggrionamento. Do tego samego wzywa Leon w opublikowanym 8 grudnia 2025 roku liście, rozpoczynającym się od słów „Wierność, która rodzi przyszłość”. Szerzej omawiam ten list na s. 14, tu chciałem zwrócić uwagę na pewien kontekst, który zarysowuje dla nas ks. Remigiusz Szauer, socjolog religii z Uniwersytetu Szczecińskiego. Analizując dane ISKK, stawia ciekawą diagnozę, która idzie zarówno w poprzek narzekania na to, jak jest źle, ale i przesadnego nieraz optymizmu, nieuwzględniającego realiów. Dane nie potwierdzają ani tezy o gwałtownym załamaniu religijności, ani nostalgicznej opowieści o utraconej „Polsce katolickiej”. Pokazują zachodzące zmiany: kończy się model religijności oparty na automatyzmie kulturowym, a Kościół znalazł się w fazie przejścia, której nie da się ani zatrzymać, ani zagadać. Religia w ponowoczesności nie jest już domyślnym językiem życia społecznego. Dlatego niezrozumiałe wydaje się powielanie schematów z przeszłości, ponieważ one już się nie sprawdzają. Doskonale czuje to wielu prezbiterów. Niektórzy próbują samodzielnie odpowiedzieć na wyzwania współczesności. Zdaje się jednak, że potrzebna jest o wiele szersza refleksja. Zmienić musi się sposób funkcjonowania Kościoła. Teza ks. Szauera, że Kościół traci w Polsce nie tyle wiernych, ile czas, jest paradoksalnie optymistyczna, ale zawiera w sobie pewne ostrzeżenie – można przegapić moment, pozostać na peronie, bezradnie spoglądając na odjeżdżający pociąg.

W tym kontekście wracam do pytania o tożsamość prezbiterów. To pytanie, które sprzęga się z pytaniem o Kościół. Papież w liście do prezbiterów wyraźnie wskazuje kierunek. Mówi o Kościele jako Ludzie Bożym, mówi o synodalności, misyjności. Przypomina też, że w dokumentach soborowych o kapłaństwie mówi się w kontekście tożsamości chrzcielnej całego Ludu Bożego. Świadomość bycia w pierwszej kolejności powołanym do tego samego, do czego powołany jest każdy ochrzczony, pozwala uniknąć autoreferencyjności. Posługa prezbitera jest bowiem dla Ludu Bożego, a nie dla niego samego. Naturalnie więc w bycie prezbiterem wpisane jest powołanie do relacji, do wychodzenia od siebie ku drugiemu, a zatem duchowość komunii. To właśnie eklezjologia komunii jest osią, wokół której Leon XIV buduje swój list. Jej powinna być podporządkowana struktura, aktywność duszpasterska, decyzje personalne.

Skoro zmienia się miejsce religii w życiu społecznym w Polsce, zmienia się także miejsce i rola w tym społeczeństwie księdza. W świecie pluralistycznym trzeba nauczyć się funkcjonować inaczej. Autorytet nie przychodzi już automatycznie, trzeba na niego zapracować. W wielu miejscach załamuje się też model finansowy. Księża nie są w stanie utrzymać się z ofiar, składanych przy okazji działań stricte duszpasterskich. Słusznie ks. Artur Stopka pyta, czy ktoś próbuje ustalić, jak to wpływa na tożsamość księży.

Nad Jordanem Bóg objawia tożsamość swego Syna. W chrzcie objawia tożsamość każdego z nas. Pytanie o tożsamość, w tym tożsamość prezbitera, musi powracać nieustannie i spotykać się odnowioną odpowiedzią w zmieniających się warunkach. To jest właśnie aggrionamento.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2026