Wy jesteście solą ziemi. Sól nadaje pokarmom smak; bez niej posiłki są mdłe. Sól także zachowuje od zepsucia – gdy nie było lodówek, przechowywano mięso w warstwie soli. Według wyobrażeń żydowskich sól dodawała też wartości i dlatego mięso zwierząt przeznaczonych na ofiarę było obficie solone.
Ta sól wiary, którą my chrześcijanie możemy utracić, a która zarazem jest naszym najcenniejszym darem, jaki możemy ofiarować światu, to nasze zakochanie w Bogu. On cały świat stworzył, by nas sobą zafascynować, w sobie zakochać. Potem, jakby tego jeszcze było mało, posłał na świat swojego Syna, by okazać nam, że niczego, co dla Niego najcenniejsze, nie chce zachować wyłącznie dla siebie, że chce się z nami wszystkim, co posiada, wszystkim, Kim jest, podzielić.
Będziemy solą ziemi, będziemy światłem świata, o ile będziemy w sobie nosić przynajmniej pragnienie tej miłości; o ile stać nas będzie, byśmy w świecie rozdartym brakami, naznaczonym niespełnieniem i cierpieniem potrafili rozumieć, że został on stworzony po to, by nam ofiarować boską miłość i pomóc nam na nią odpowiedzieć.
Ma z nami być tak jak z zakochanymi. Niby cały świat jest taki sam, a jednak odrobina „soli zakochania” sprawia, że wszystko widzi się w innym świetle. Gdy blisko jest osoba kochana, jajecznica, nawet przesolona, wydaje się pokarmem niebiańskim, wyczerpująca podróż mija w okamgnieniu, a burza w czasie wspólnego wędrowania wydaje się orzeźwieniem.
I nie jest to bynajmniej złudzenie, z którego doroślejąc mamy wyrastać. Raczej doświadczenie zakochania – to ziarnko soli, które zmienia tak wiele w naszym patrzeniu na świat – pozwala nam zrozumieć, że przesolone potrawy, niedogodności pogodowe i trudy podróży mogą mieć dla nas nowy sens, o ile wpiszemy je w logikę miłości. O ile staną się dla nas okolicznościami, które towarzyszą, ba, czasem pozwalają nam zbliżyć się do drugiej osoby i ją pokochać.
Tak bardzo dziś potrzebujemy soli i tej boskiej, i tej ludzkiej miłości. Skoro Tertulian chciał dowodzić prawdziwości chrześcijaństwa, po prostu wskazując na wyznawców Jezusa – „popatrzcie, jak oni się miłują” – to może musimy uznać, że tylko kochając, jesteśmy naprawdę chrześcijanami.
Słowa Ewangelii według św. Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».
Mt 5, 13–16
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.











