Dzień Papieski na nowe ćwierćwiecze?

Celem pierwszego Dnia Papieskiego było przybliżenie wszystkim ogromnego bogactwa nauczania Jana Pawła II, pobudzenie do głębokiej refleksji i zachęta do modlitwy. Jak kontynuować tę ideę po 25 latach?
Czyta się kilka minut
Fot. Damian Klamka/East News
Fot. Damian Klamka/East News

Po odprawieniu mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi w rozmowie z Vatican News 24 września powiedział, że dziś w wielu aspektach życia zapomina się o tym, czego nauczał jedyny Polak na Stolicy Piotrowej. „Uważam, że pobożność powinna prowadzić do ożywienia słuchania jego nauczania i do jego naśladowania” – dodał. Mówił o tym niespełna trzy tygodnie przed tegorocznym, już dwudziestym szóstym Dniem Papieskim, który odbył się 11 października. Hasło obchodów tym razem brzmiało: „Św. Jan Paweł II. Uczeń-misjonarz”. Łatwo zauważyć, że włącza ono polskiego papieża w temat trwającego roku duszpasterskiego 2025/2026.

Kilka mobilizujących haseł

Abp Adrian Galbas SAC, metropolita warszawski i przewodniczący Rady Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, już w marcu wyjaśniał, że w określeniu „uczeń-misjonarz” chodzi o „relację otwartości na słowo Nauczyciela, która to otwartość prowadzi do coraz lepszego poznania Nauczyciela i coraz głębszego zżycia się z Nim”. Zaznaczył, że nie chodzi tylko o poznanie intelektualne, ale o związanie się z życiem Nauczyciela. Tłumaczył, nawiązując do Listu apostolskiego papieża Jana Pawła II Novo millennio ineunte (Na początku nowego tysiąclecia), że być uczniem Chrystusa, to znaczy „poznać Chrystusa, pokochać Chrystusa i naśladować Chrystusa”. Jan Paweł II „był uczniem-misjonarzem przez całe swoje życie” – zaznaczył abp Galbas podczas konferencji prasowej 1 października i wyraził nadzieję, że takie przedstawienie Jana Pawła II „będzie interesujące i pozwoli zrobić każdemu w Kościele rachunek sumienia, czy jestem uczniem i czy to się przekłada na bycie misjonarzem. A jeśli nie, to dlaczego”.

Tegoroczne hasło Dnia Papieskiego wpisuje się w długą listę podobnych tematów poprzednich obchodów, w pewien sposób określających, kim jest i kim był Jan Paweł II. „Świadek Nadziei”, „Apostoł Jedności”, „Pielgrzym Pokoju”, „Orędownik Prawdy”, „Sługa Miłosierdzia”, „Człowiek modlitwy”, „Papież Rodziny”, „Prorok nadziei” – to tylko niektóre z kilkunastu haseł sformułowanych w konwencji definiowania postaci polskiego następcy św. Piotra. Wśród dwudziestu sześciu tematów zaledwie kilka miało charakter wzywający do działania, mobilizujący do konkretnych postaw, czyli – mówiąc skrótowo – formacyjny: „Świętymi bądźcie”, „Bądźcie świadkami miłosierdzia”, „Idźmy naprzód z nadzieją”, „Wstańcie, chodźmy!” oraz „Nie lękajcie się!”.

Przełom w duszach

Na stronie Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia można przeczytać, że „Dzień Papieski każdego roku odbywa się pod innym hasłem i nawiązuje do różnych aspektów nauczania Papieża Polaka”. Jak widać z przytoczonych wyżej przykładów, to nawiązywanie przyjmuje różną formę. Co ciekawe, hasło pierwszego Dnia Papieskiego, który odbył się w roku 2001, a więc kilka lat przed odejściem Jana Pawła II „do domu Ojca”, brzmiało: „Pontyfikat przełomów”.

„My, Polacy, dość entuzjastycznie chwalimy się Papieżem-Polakiem, stawiamy mu liczne pomniki, jego imieniem nazywamy szkoły i ulice. Czas Jego pontyfikatu nazwaliśmy czasem przełomu! Pora, aby spróbować żyć przesłaniem, które On głosi, aby przełom dokonał się także w naszych duszach” – mówił w 2001 roku bp Jan Chrapek, jeden z inicjatorów powstania Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia i obchodów Dnia Papieskiego. Przekonywał, że gdybyśmy lepiej rozumieli naukę Jana Pawła II, „może ochronilibyśmy się przed aktami przemocy i terroru”.

Celem organizowania ogólnopolskiego Dnia Papieskiego było według ówczesnych deklaracji przybliżenie wszystkim ogromnego bogactwa nauczania Jana Pawła II, pobudzenie do głębokiej refleksji, zachęcenia do dokładnego studiowania jego encyklik, adhortacji i listów apostolskich, oraz zaproszenie do modlitwy za papieża z polskiej ziemi. Organizatorzy zapewniali, że nie ma to być jednodniowa akademia, ale stopniowe wprowadzanie do polskiego życia społecznego „uzdrawiającego nauczania Papieża-Polaka”. A ówczesny prezes zarządu Fundacji, Piotr Gaweł, dodawał jeszcze jeden motyw: „Aby nam kiedyś nie zarzucono, że zmarnowaliśmy skarb!”.

Kontynuacja i rozwinięcie

Słowa Piotra Gawła z perspektywy minionego ćwierćwiecza można odbierać jako swoiste ostrzeżenie. W zeszłym roku, w związku z obchodami dwudziestego piątego Dnia Papieskiego dokonano licznych podsumowań, zarówno działań Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia na rzecz młodych ludzi, jak i corocznego świętowania Dni Papieskich. U progu nowego ćwierćwiecza warto więc spojrzeć w przyszłość i zastanowić się, jaka powinna ona być dla inicjatywy z roku 2001. Inicjatywy, która jest związana niewątpliwie z potrzebną dalszą działalnością Fundacji, nazywanej żywym pomnikiem polskiego papieża. To właśnie w czasie Dni Papieskich odbywa się w całym kraju główna zbiórka pieniędzy na jej działalność. Działalność, którą bezsprzecznie trzeba uznać za wręcz konieczną pracę nad formowaniem przyszłych liderów, zarówno dla wspólnoty Kościoła katolickiego w naszej ojczyźnie, jak i dla całego polskiego społeczeństwa.

Rodzi się jednak pytanie, czy po dwudziestu pięciu latach formuła dotychczasowych obchodów Dnia Papieskiego w jakimś stopniu się nie wyczerpała. Można odnieść wrażenie, że wciąż duże znaczenie ma w nich element wspomnieniowy. Warto zauważyć, że początkowo nie był on obecny, ponieważ pontyfikat Jana Pawła II trwał. Nie bez powodu inicjatorzy Fundacji i papieskiego święta w pierwszym roku położyli akcent na jego przełomowość. Sytuacja zmieniła się po śmierci papieża. Jego pontyfikat stał się dziełem zakończonym. Ale czy zamkniętym?

Wystarczy posłuchać licznych wystąpień następców św. Jana Pawła II, zarówno Benedykta XVI, Franciszka, jak i Leona XIV, żeby zauważyć, jak często znajdują się w nich odniesienia do nauczania „naszego” papieża. Nie tylko jako wspomnienia, ale jako podstawa do twórczej kontynuacji. Aktualnym przykładem może być przemówienie Leona XIV wygłoszone 25 września w siedzibie UNESCO. Nie tylko było w nim nawiązywanie do słów Jana Pawła II wygłoszonych czterdzieści sześć lat temu w tym samym miejscu, ale też całość stanowiła ich kontynuację i rozwinięcie o aktualne problemy.

Jedna czwarta nie pamięta

Kontynuacja i aktualizacja w powiązaniu z dzisiejszym papieskim nauczaniem to jeden z aspektów wskazywanych przez niektórych polskich katolików, którzy widzą potrzebę zmian w dotychczasowym modelu obchodów Dnia Papieskiego. Zbytnie skupienie na wspominaniu skłaniać może do traktowania dorobku papieża Polaka jako tracącego znaczenie, żywotność i nadającego się wyłącznie do archiwum.

Według szacunkowych danych nawet 25 proc. żyjących dzisiaj Polaków nie ma osobistych wspomnień związanych ze św. Janem Pawłem II. Urodzili się po jego śmierci lub kilka lat przed nią. Nie mają więc z nim więzi emocjonalnej, nie doświadczyli jego obecności w swym życiu. Niektórzy z nich w ogóle nie rozumieją sensu obchodów Dnia Papieskiego. Rok temu jeden z portali parentingowych zamieścił list matki oburzonej zamiarem obchodów Dnia Papieskiego w publicznym przedszkolu, do którego uczęszczało jej dziecko. W planie był konkurs plastyczny, nauka religijnych piosenek i zabawy „ku czci Jana Pawła II”. Zdaniem autorki listu, „to jest przekazywanie konkretnych wartości religijnych w miejscu, które powinno być świeckie”.

Użyte przez wspomnianą kobietę sformułowania mogły wielu Polakom sprawić przykrość. Trzeba jednak mieć świadomość również takiego odbioru corocznych obchodów. Tym bardziej potrzeba nowego spojrzenia na Dzień Papieski, aby ci, dla których Jan Paweł II nie jest bliską postacią, nie czuli się zagrożeni przywoływaniem go nie tylko w obiektach kościelnych, ale wszędzie, gdzie może to przynieść ludziom w różnym wieku pożytek. Jan Paweł II i jego nauczanie dzisiaj może być przede wszystkim nośnikiem wartości, których spragnione jest również młode pokolenie. To, które nie miało okazji spotkać go osobiście. Pod warunkiem, że coroczny Dzień Papieski nie będzie jednodniową akademią ku czci, którą po prostu trzeba „odhaczyć”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 42/2026