Logo Przewdonik Katolicki

Konflikt na górze

Jacek Borkowicz
Ukraiński żołnierz pod Chersoniem, 2 listopada 2023 r. Modernizacja armii naszych wschodnich sąsiadów to w dużej części zasługa gen. Załużnego | fot. Roman Pilpey/AFP/East News

Zapowiadana przez prezydenta Zełenskiego dymisja generała Załużnego będzie krokiem dla Ukrainy wielce ryzykownym. Państwo, które z olbrzymim wysiłkiem broni się przed o wiele potężniejszym agresorem, znajdzie się w sytuacji, gdy naprzeciw siebie stanie dwóch najbardziej popularnych Ukraińców.

Rozdźwięk na szczytach władzy nad Ukrainą: prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiada dymisję głównodowodzącego siłami zbrojnymi, generała Walerija Załużnego. Jego „odstawka” ma podobno nastąpić lada dzień, prawdopodobnie jeszcze przed opublikowaniem niniejszego artykułu. Zełenski w każdym razie zapowiada, że w tej kwestii jest zdeterminowany i nie ustąpi.

Bardziej popularny niż Zełenski
Dlaczego w takim razie tego nie czyni? To bardzo dobre pytanie – jak zwykli odpowiadać ci, którym nie starcza refleksu na szybkie i rozumne wyjaśnienia. Jedyne, co możemy zrobić, to odwołać się to tzw. dobrze poinformowanych źródeł. Otóż według nich ukraiński prezydent z początku próbował, istotnie, zdymisjonować Załużnego od razu, jednak dwóch kolejnych kandydatów na jego następców, którym awans zaproponowano, odmówiło przyjęcia tego zaszczytu.
 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 6/2024, na stronie dostępna od 07.03.2024

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki