Zmartwychwstanie wciąż trwa

Marka Kamińskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. To człowiek instytucja. Ale w wielkanocnym wywiadzie dla „Przewodnika” (s. 36) nie mówi o pokonywaniu kolejnych ograniczeń i biciu następnych rekordów.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego.

Swoją ostatnią podróż odbył razem z kamiennymi tablicami Dekalogu na górę Synaj. – W podróżowaniu nie zmiana miejsca jest najważniejsza. Ważniejsze jest odkrywanie tego, co się dzieje w głębi serca. Człowiek nieustannie szuka Boga i to tak naprawdę jest podstawa całego życia – mówi znany podróżnik. To nie jest łatwe zadanie, zwłaszcza gdy okoliczności nie sprzyjają. Tak jak w przypadku Marzeny Erm (s. 66), która jako dwudziestolatka zachorowała na raka. Sama przyznaje, że na początku miała w sobie sporo żalu („tyle się modlę i nic”), zwłaszcza jeśli czuła się trochę lepiej, by za chwilę znów podupaść na zdrowiu. Ale w końcu dała Bogu kredyt zaufania, „choć nie rozumiała tego, co robi i dlaczego”.
Czasem rzeczywiście trudno to zrozumieć. Jak w historii uzdrowionego przez Brata Alberta, która w ostatnim czasie poruszyła mnie jak mało co (s. 40). Zaraz po porodzie matka dowiaduje się, że chłopiec jest śmiertelnie chory. Kolejne tygodnie przynoszą tylko pogorszenie stanu zdrowia noworodka, doprowadzając zrozpaczoną kobietę do… modlitwy o dobrą śmierć dla dziecka. Wycieńczona dowiaduje się, że chłopiec umiera. Wpada do szpitala i widzi doktora, który nie kryjąc poruszenia, recytuje fragment inwokacji Pana Tadeusza: „I zaraz mogłem pieszo, do Twych świątyń progu iść za wrócone życie podziękować Bogu”. Wojskowy lekarz, w wojskowym szpitalu, w 1986 r.
Długo szukaliśmy słów, które chcieliśmy zamieścić na naszej wielkanocnej okładce. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na takie, które ktoś może uznać za mało odkrywcze. Tymczasem ich kontekst jest uderzający. Uczniowie Jezusa opisując wydarzenia, które właśnie wspominamy, używają czasu przeszłego dokonanego: śmierć, pogrzeb, ukazywanie się – to wszystko było, minęło. Wyjątek robią w przypadku samego zmartwychwstania. Bo ono wciąż się dzieje, wciąż trwa.
Piotr Jóźwik
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2017