Logo Przewdonik Katolicki

Papież na nasze czasy

Bernadeta Kruszyk
Fot.

Ojciec Święty Franciszek rozpoczął pontyfikat. Zdaniem prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka kardynałowie z natchnienia Ducha Świętego wybrali papieża na miarę potrzeb i wyzwań współczesnego świata.

 

Tuż po wyborze metropolita gnieźnieński przyznał, że nie sprawdziło się „rozkrzyczane konklawe dziennikarzy”. Kardynałowie z natchnienia Ducha Świętego wybrali papieża, który postrzega siebie jako sługę Boga, Kościoła i ludzi. – Ujęło mnie to, że na początku poprosił, aby wszyscy zebrani na placu św. Piotra w ciszy pomodlili się o błogosławieństwo dla niego, a dopiero później udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi – przyznał prymas Polski. Podkreślił również, że imię Franciszek będzie wyznacznikiem tego pontyfikatu i oznacza chęć pełnienia misji, która „podeprze Kościół”. – Myślę, że nowy papież wprowadzi trochę nowego ducha jak to czynili jego poprzednicy, zwłaszcza bł. Jan Paweł II – dodał. Metropolita gnieźnieński odniósł się także do podejmowanej, zwłaszcza w mediach świeckich, kwestii reformy Kościoła. Jak przyznał, pontyfikat papieża Franciszka na pewno będzie przyczynkiem do takiej reformy, nie będzie ona jednak przebiegała tak, jak chcą tego media i niektórzy komentatorzy. – Kościół nie reformuje się przez uchwały. Kościół reformuje się przez wprowadzanie nowej świadomości, a tę wprowadzają ludzie, którzy nie uczą się tej świadomości z książek, ale noszą ją w sobie i są jej świadkami na co dzień. Liczę, że ten papież będzie jeszcze bliżej ludzi, zwłaszcza tych, którzy w Kościele znajdują pomoc i opiekę – powiedział prymas.
 
Powiew Ducha Świętego
Na ewangeliczność i prostotę nowego papieża, który przychodzi z innego świata, zwrócił uwagę także abp senior Henryk Muszyński. – Doświadczamy, że przychodzi nowy, ewangeliczny człowiek, ewangeliczny świadek, który ma odwagę mówić całą, nieukróconą prawdę – przyznał abp Muszyński. Podkreślił również, że podobnie jak bł. Jan Paweł II zmienił wymiar naszej ojczyzny, tak nowy papież będzie wnosił doświadczenia Kościoła ubogiego, ale dynamicznego i radosnego do naszej postarzałej, umęczonej Europy. Bp Wojciech Polak z kolei wybór kard. Bergoglio na Stolicę Piotrową nazwał powiewem Ducha Świętego. – Święty Franciszek miał zrewolucjonizować Kościół, ale też świat, a współczesny Kościół ma nie tyle patrzeć w siebie, widzieć siebie jak w lustrze, ile musi patrzeć w kierunku świata. Mówienie, że Kościół ma rewolucjonizować tylko siebie, jest krótkowzroczne – powiedział sekretarz generalny KEP. Przyznał również, że pontyfikat papieża z Argentyny może się przyczynić do ożywienia Kościoła. – Nowy papież jako biskup, potem kardynał od lat ponosił odpowiedzialność za Kościół powszechny i nie ma większego znaczenia, z jakiego kręgu kulturowego pochodzi, czy z jakiego zakonu się wywodzi. Jednocześnie Kościół w Ameryce Południowej cieszy się życzliwością, tamtejsi wierni manifestują żywiołowo swoją wiarę. To daje nam nadzieję na ożywienie Kościoła, ale też oznacza, że papież będzie musiał głosić Chrystusa również w nieprzyjaznym klimacie, jaki panuje w Europie – przyznał bp Polak, wyrażając przekonanie, że będzie to poparte osobistym świadectwem papieża.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki