Logo Przewdonik Katolicki

Nawrócenie pracodawcy

Ks. Krzysztof Różański
Fot.

Mój pracodawca jest osobą niewierzącą. Ja jestem gorliwą i praktykującą katoliczką. On o tym wie i próbuje mi mówić, że Boga nie ma. Wobec moich argumentów na rzecz wiary reaguje śmiechem. Jestem bezsilna. Nie wiem, czy powinnam rzucić pracę, czy też trwać i próbować? Codziennie modlę się do Boga, aby mi w tym pomógł, ale na razie nie przynosi to żadnego efektu wręcz odwrotnie. Jak powinnam sięzachować?Evita

Mój pracodawca jest osobą niewierzącą. Ja jestem gorliwą i praktykującą katoliczką. On o tym wie i próbuje mi mówić, że Boga nie ma. Wobec moich argumentów na rzecz wiary reaguje śmiechem. Jestem bezsilna. Nie wiem, czy powinnam rzucić pracę, czy też trwać i próbować? Codziennie modlę się do Boga, aby mi w tym pomógł, ale na razie nie przynosi to żadnego efektu – wręcz odwrotnie. Jak powinnam się  zachować?

Evita

 

„Czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie” – pisał w II wieku anonimowy autor Listu do Diogneta. W słowach tych zawiera się odpowiedź na pytanie, czy powinniśmy narażać się na nieprzychylne reakcje niewierzących, czy też wybrać życie w chrześcijańskich enklawach (żeby nie powiedzieć gettach) i w świętym spokoju cieszyć się z tego, że otaczają nas ci, którzy nas lubią.

W otoczeniu Chrystusa było także wielu ludzi, którzy nie byli mu przychylni: usiłowali go zabić, knuli, szemrali, czepiali się Jego słów. Ewangelista Jan zanotował słowa Pana:  „Jeżeli świat was nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wcześniej znienawidził” (J 15, 18). Odnosząc się do tych słów św. Tomasz z Akwinu w Komentarzu do Ewangelii wg św. Jana podaje trzy powody, dla których świat nienawidzi świętych (chrześcijan): ze względu na różnicę kondycji (świat zmierza ku śmierci, a chrześcijanie ku pełni życia), z powodu niezadowolenia z upominania ze strony wierzących oraz z uwagi na niegodziwą rywalizację, w której źli „zazdroszczą sprawiedliwym, widząc ich wzrost oraz pomno­żenie w dobru i świętości”. Nie dziwmy się więc, że niewierzący szef szykanuje gorliwą w wierze pracownicę. Jak jednak w takiej sytuacji żyć i normalnie pracować?

Człowiek wiary zawsze znajdzie pomoc i otuchę w Bożej miłości, ma świadomość, która pomaga nie załamać się w jakimkolwiek życiowym położeniu. Boża miłość motywuje nas i uzdalnia do dawania świadectwa życiem, ale i słowem. Nie możemy bowiem milczeć o Bogu, Jezusie i Kościele. Czasem potrzeba wielkiej cierpliwości, która bywa jednak nagradzana. Pan mówi: „Jam zwyciężył świat” (J 16, 13). Ufajmy więc, że i nad niewiarą pracodawcy można odnieść z Bożą pomocą zwycięstwo.

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki