Imię, które zbawia

Zaczynając w Imię Boże nowy rok, pomyślmy o imieniu, które wymawiamy w naszych modlitwach i które słyszymy w każdej Mszy św. Jezus, Ten, który zbawia.
Czyta się kilka minut

 

Zaczynając w Imię Boże nowy rok, pomyślmy o imieniu, które wymawiamy w naszych modlitwach i które słyszymy w każdej Mszy św. – Jezus, Ten, który zbawia.

 

„Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki” (Łk 2, 21). – Ów dzień ósmy, o którym wspomina Ewangelia, dzień obrzezania i nadania imienia nowonarodzonemu Jezusowi, nie przechodzi i dzisiaj bez echa. Cały świat ten dzień zauważa i hucznie świętuje, czcząc... pierwszy dzień nowego roku. Świecki kalendarz z tajemnicą Imienia Jezus nie obchodzi się więc łaskawie.

Imię Jezus

W kalendarzu liturgicznym pierwszego dnia stycznia odnajdujemy uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, kierującą nasze myśli ku tajemnicy Theotokos – Matki Boga. Ostatni dzień oktawy Bożego Narodzenia jest poświęcony Jej Bożemu macierzyństwu, przypominając prawdę uroczyście wyrażoną na soborze w Efezie w 431 r.

Nie mniej jednak Imię Jezus rozbrzmiewa w naszych uszach w ósmy dzień po narodzeniu Dziecięcia – w pierwszy dzień nowego roku. Nowy rok rzeczywiście rozpoczyna się w Imię Boże – bo właśnie tego dnia czytamy przecież Ewangelię, która opowiada, jak rodzice Jezusa, posłuszni słowom zwiastowania, to właśnie imię Mu nadali.

W judaizmie

Dla Żydów imię wyrażało całą tajemnicę człowieka. Znajomość imienia była równoznaczna ze znajomością osoby. Przyzywać czyjegoś imienia oznaczało czynić go obecnym. W odniesieniu do Boga nabierało to szczególnego znaczenia. W Imieniu Boga obecne były Jego chwała i moc. Więcej – przez Imię, którego przyzywano, obecny był sam Bóg. Takie rozumienie znaczenia imienia – także Imienia Bożego – przeniknęło w naturalny sposób ze Starego do Nowego Testamentu. Przypieczętowane zostało ono ostatecznie w Dziejach Apostolskich stwierdzeniem, że prócz Imienia Jezusa „nie ma na świecie innego imienia danego ludziom, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz. 4, 12).

W chrześcijaństwie

„Imię Syna Bożego jest tak wielkie i wszechmocne, że zawiera w sobie cały wszechświat” – czytamy w pochodzącym z II w. Pasterzu Hermasa. Żyjący zaś ponad sto lat później abba Barsabas nauczał, że „pamięć o imieniu Bożym całkowicie niszczy wszelkie zło”. Na Wschodzie ze zwyczaju przyzywania Imienia Jezusa rozwinęła się praktyka modlitwy Jezusowej. Na Zachodzie z kolei do rozwoju duchowości inspirowanej Imieniem Jezus przyczynił się szczególnie św. Bernardyn ze Sieny, w Polsce zaś podobną rolę odegrał bł. Władysław z Gielniowa. Nadreński mistyk, bł. Henryk Suzo, czy założycielka wizytek, św. Joanna de Chantal, nosili imię Jezusa wyryte na piersi. Liturgiczny kult Imienia Jezus wprowadził papież Klemens XII, pozwalając na osobny obchód, a Pius X wyznaczył go na niedzielę po 1 stycznia. Miejsce na wspomnienie Imienia Jezus w obecnie obowiązującym kalendarzu zarezerwowano na 3 stycznia.

Jehoszua

Cóż oznacza to Imię? Hebrajskie Jehoszua znaczy tyle, co „Jahwe zbawia”. Ze skróconej formy Jeszua powstało greckie Iesous i łacińskie Iesus, które w języku polskim przyjęło formę Jezus. Imię Jezusa w początku występowało w sztuce chrześcijańskiej w formie monogramu IH – „Ie(sous)”. Z czasem zaczęto dodawać końcową sigmę: IHΣ – „Ie(sou)s”. Ten trygram uległ następnie latynizacji, w wyniku której powstał znany wszystkim symbol IHS, który należy odczytywać własnie jako symbol Imienia Jezusa. Tegoż symbolu używał wspomniany już św. Bernardyn, a św. Ignacy Loyola uczynił go znakiem rozpoznawczym Towarzystwa Jezusowego. W tej właśnie formie Imię Jezusa pojawia się niezliczoną ilość razy w przeróżnych wyobrażeniach artystycznych. Jednym z najznamienitszych przykładów może być dzieło El Greca Adoracja świętego Imienia.

Zaczynając w Imię Boże nowy rok, warto na ten obraz spojrzeć i z większym pietyzmem i uważnością Imię Jezusa wymawiać. Może to dobre noworoczne postanowienie?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 1/2011