Logo Przewdonik Katolicki

Oświadczenie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej

PK
Fot.

My, ludzie młodzi zatroskani o sprawy Ojczyzny, wyrażamy niepokój związany zsytuacją wżyciu społecznym w Polsce. Dostrzegamy tendencje, które ujawniają brak szacunku wobec osoby ludzkiej jej godności, wolności i prawa do wyrażania własnej opinii.

My, ludzie młodzi zatroskani o sprawy Ojczyzny, wyrażamy niepokój związany z sytuacją w życiu społecznym w Polsce. Dostrzegamy tendencje, które ujawniają brak szacunku wobec osoby ludzkiej – jej godności, wolności i prawa do wyrażania własnej opinii.

       

 

  Projekty ustawy dotyczącej metody sztucznego zapłodnienia, które zyskały aprobatę posłów i są przedmiotem dalszej dyskusji, ujawniają specyficznie rozumiane szczęście człowieka. Dobry cel – spełnienie pragnienia posiadania dzieci przez pary niepłodne, zdaje się usprawiedliwiać w oczach ustawodawców fakt, iż cel ten zostaje spełniony przy zastosowaniu niemoralnych środków. Po pierwsze cud powstania nowego życia odziera się z jego piękna płynącego z intymnego zjednoczenia rodziców na rzecz poczęcia w laboratorium,  w okolicznościach, w których człowiek dokonujący tego zabiegu staje na miejscu Stwórcy. Po drugie stosowanie metody in vitro polega na tworzeniu kilku zarodków, z których każdy od początku jest nowym istnieniem, nowym człowiekiem, a z których najczęściej tylko jeden otrzymuje prawo do rozwoju w łonie matki i przyjścia na świat. Pozostałe zarodki – rodzeństwo embrionu wszczepionego matce, są zamrażane lub od razu niszczone. Oznacza to, że in vitro  w zdecydowanie większym stopniu jest metodą sprzyjającą śmierci, niż życiu. Po trzecie należy podkreślić, iż opinia jakoby in vitro było metodą leczenia niepłodności, jest całkowicie nieprawdziwa. Nawet jeśli przy jej pomocy doprowadzi się do narodzin dziecka, nie zmienia to wcale faktu, że jego rodzice w dalszym ciągu pozostają bezpłodni. Po czwarte in vitro umożliwia dobór tych spośród ludzkich zarodków, których materiał genetyczny jest zgodny  z oczekiwaniami rodziców, co jest prostą drogą do eugeniki.

         Jesteśmy przeciwni ukazywaniu in vitro jako metody sprzyjającej życiu. Mentalność leżąca u podstaw afirmacji metody sztucznego zapłodnienia wcale nie stawia na pierwszym miejscu dobra dziecka, lecz przede wszystkim koncentruje się na spełnianiu oczekiwań rodziców. Małżeństwa, które bezskutecznie starają się o dzieci, wymagają szczególnego wsparcia. Jednym ze sposobów, by dać im możliwość uczynienia daru z siebie wobec dziecka potrzebującego miłości i bezpieczeństwa, jest dostosowanie procedur adopcyjnych, by budowanie tą drogą rodzinnych więzi stało się prostsze i szybsze. Jednocześnie warto tworzyć klimat, w którym decyzja o adopcji będzie spotykała się z szacunkiem, sympatią i wsparciem. Ponadto zwracamy uwagę na naprotechnologię, nową metodę leczenia niepłodności, która  w oparciu o najnowocześniejszą wiedzę medyczną przynosi bardzo dobre rezultaty w tej dziedzinie.

         Uważamy, że potencjał naszych demokratycznie wybranych reprezentantów jest tak duży, że nieroztropnie byłoby roztrwonić go na półśrodki i rozwiązania, które dzielą społeczeństwo. Prawo tworzone w demokratycznym państwie ma swoją moralną wymowę. To, co jest przez prawo dopuszczone, uznaje się za dobre. Gdyby bowiem takie nie było, nie zostałoby przez prawo potwierdzone. Świadomość tej moralnej odpowiedzialności powinna zawsze towarzyszyć posłom i senatorom, bez względu na to, czy aktualnie trwa kampania wyborcza, czy nie.

         Jako ludzie młodzi szukamy autorytetów. Szukamy ich w swoich rodzinach, w swoim otoczeniu, ale też pośród osób powszechnie znanych. Jedną z największych grup, które mogą się stać wzorcami zaangażowania społecznego są politycy. Jesteśmy jednak zaniepokojeni poziomem dyskusji politycznej. Celem polityki powinno być dobro wspólne i ład społeczny, które mogą zostać osiągnięte, jeśli spory istniejące wewnątrz społeczeństwa będą przezwyciężane. Tymczasem polskie życie polityczne koncentruje się na tym, co ludzi dzieli. Od kilku lat można zaobserwować działania polityków zmierzające do polaryzacji społeczeństwa i zaogniania sporów. Dyskusja coraz częściej ma wymiar personalny, zamiast merytorycznego. Wydarzenia takie jak katastrofa smoleńska, czy zabójstwo w biurze poselskim w Łodzi, miały być punktami zwrotnymi, od których dyskurs polityczny miał wrócić na wysoki poziom. Niestety, jak do tej pory, pozostaje to w sferze obietnic. Apelujemy do polityków, by mając na uwadze dobro wspólne przywrócili polityce jej istotną wartość, a swoim funkcjom – należny szacunek. Jednocześnie przypominamy, że zawsze, gdy Polska była wewnętrznie podzielona, spotykały ją szczególnie trudne doświadczenia.

            Jesteśmy poruszeni faktem, że sporne sytuacje w życiu społecznym coraz częściej próbuje się rozwiązać przy pomocy agresji. Agresja przyjmuje formę przemocy – jak na placu przed Pałacem Prezydenckim w czasie sporu o krzyż, bądź też wyrażanej werbalnie nienawiści, czego przykłady znajdziemy głównie w mediach. Agresja kierowana jest wobec przeciwnika, nie oszczędzając żadnych świętości. Profanacja krzyża – dla wielu znaku bezgranicznej miłości
i symbolu zbawienia, jest tego najbardziej wyrazistym przykładem.

         Społeczeństwo tworzą ludzie o różnych poglądach, pragnieniach, przekonaniach czy wyznaniach. Żyją jednak wspólnie, tworzą państwo, na co dzień wchodzą ze sobą w różne relacje. Jeśli istniejące między ludźmi różnice będą usuwane lub krytykowane w agresywny sposób, zostaną zanegowane najbardziej podstawowe zasady współżycia społecznego,
a rządzenie państwem stanie się coraz trudniejsze. Tym samym coraz trudniejsze będzie osiąganie celów przez poszczególne jednostki i niemożliwy stanie się rozwój – ani pojedynczych obywateli, ani społeczeństwa jako całości. Konieczne wydaje się więc przypomnienie słów, które Jan Paweł II wypowiedział w sejmie 11 czerwca 1999 roku: „Wyzwania stojące przed demokratycznym państwem domagają się solidarnej współpracy wszystkich ludzi dobrej woli - niezależnie od opcji politycznej czy światopoglądu, którzy pragną razem tworzyć wspólne dobro Ojczyzny. Szanując właściwą życiu wspólnoty politycznej autonomię, trzeba pamiętać jednocześnie o tym, że nie może być ona rozumiana jako niezależność od zasad etycznych. Także państwa pluralistyczne nie mogą rezygnować z norm etycznych w życiu publicznym”.

        

        

 Zarząd Diecezjalny

Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży

Archidiecezji Poznańskiej

Krzysztof Krawczyk  - Prezes

Natalia Kaczmarek – Zastępca Prezesa

Tomasz Filipionek

Maria Nienartowicz

Marta Banaszak

Agata Sklepowicz

Natalia Zimna

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki