Kusa różowa sukienka

Współczesność upraszcza coraz więcej przestrzeni życia publicznego. Jedną z nich są także normy stosowności stroju i ubioru.
Czyta się kilka minut

 

Czy na maturę koniecznie trzeba iść w garniturze, przecież nigdy nie chodzę w takim stroju? – pyta zbuntowany nastolatek. Dlaczego nie mogę zwiedzić kościoła w krótkiej spódnicy i plażowej bluzce, skoro jestem niewierząca? - zaperza się turystka. Do opery chodzę tak, jak na co dzień, w dżinsach i swetrze – mówi pewny siebie student-meloman. Czy mają rację? Jedną z tradycyjnych norm kultury społecznej człowieka jest umiejętność ubrania stosownego do sytuacji i wymogów środowiska (nie tylko atmosferycznego) stroju. Choćbyśmy nie lubili garnituru i nie ubierali go z zamiłowaniem, wypada jednak, by uszanować uświęcony tradycją rytuał i do egzaminu maturalnego przystąpić właśnie w garniturze. Zaświadczy to nie tylko o naszym szacunku dla instytucji szkoły, ale także dla samych siebie, dla naszych lat edukacji, przyswajania wiedzy, z których zdamy sprawozdanie w postaci egzaminu dojrzałości. Podobnie też nietaktem będzie epatowanie otoczenia wyciągniętym swetrem i startymi sztruksami podczas galowego koncertu w operze, podczas gdy wystarczyłoby ubrać wyjściowe spodnie i najskromniejszą nawet koszulę. Zresztą jeśli sami o tym nie pomyślimy, w wielu prestiżowych miejscach zatrzasną się przed nami drzwi. W zakresie stosowności stroju jest mnóstwo szczegółowych norm, uzależnionych niekiedy od lokalnych obyczajów, a także od stopnia sformalizowania okoliczności. Przyzwyczailiśmy się do tego, że politycy występują w garniturach, pod krawatami, a jeszcze większe rygory obowiązują pomiędzy dyplomatami. I tu jednak zdarzają się niedopuszczalne gafy – pamiętamy, jak żona jednego z polskich premierów wystąpiła podczas oficjalnego przyjęcia japońskiej pary cesarskiej w różowej kusej sukience, usianej wymownymi napisami „pink sexy”; wyszło tak, jakby ktoś przyszedł na pogrzeb w kostiumie kąpielowym. Warto zwracać uwagę na to, jak się ubieramy, bo za sprawą stroju często inni wyrabiają sobie o nas bardzo trwałą opinię.  as

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2010