Życie z sensem - jakie są twoje paradygmaty?

Zanim odniesiesz zwycięstwo na arenie życia, musisz wygrać w walce z samym sobą. Wszystkie zmiany mają swój początek w tobie.S. Covey, Siedem nawyków skutecznego nastolatka
Czyta się kilka minut

 

„Zanim odniesiesz zwycięstwo na arenie życia, musisz wygrać w walce z samym sobą. Wszystkie zmiany mają swój początek w tobie”.

S. Covey, „Siedem nawyków skutecznego nastolatka"

 

Paradygmaty

Sean Covey, twórca przepisu na sukces w życiu opierającego się o siedem nawyków skutecznego działania, napisał książkę dla nastolatków, słusznie zauważając, że im wcześniej nabędziemy tych nawyków, tym łatwiej je będzie stosować. Na początku zauważa, że wielu nastolatków ma bardzo negatywną wizję samego siebie i swoich możliwości. Oto dwa przykłady:

„Nikt z mojej rodziny nigdy nie studiował. Jak jesteś z wioski, to nie masz szans na dobrą edukację. Mam z góry przechlapane".

„Dogadanie się ze starymi jest w moim przypadku niemożliwe, oni wszystko zawsze wiedzą lepiej".

Covey nazywa to paradygmatami – przekonaniami tak głęboko zakorzenionymi, że nawet się nad nimi nie zastanawiamy. Jeśli są negatywne – powodują, że sami sobie podcinamy skrzydła. A nastolatki mają szczególną tendencję do tworzenia pesymistycznego, zniewolonego obrazu siebie. „To rodzice są winni", „Ja się na świat nie pchałem", „Nikt mnie nie rozumie"...

 

Zadowolenie z życia

Jako punkt wyjścia do zadowolenia z życia Covey poleca rozpoznanie swoich paradygmatów i rozprawienie się z negatywnymi. Oto przykład: „Jestem do niczego, bo moi rodzice mnie tak wychowali, zawsze się czepiają". Warto się zastanowić nad tym, jakie są dobre strony tego, że rodzice „się czepiają", w jakich sytuacjach są z ciebie zadowoleni i jak sądzisz dlaczego. Dobre strony „czepiania się" to np. fakt, że im na tobie zależy. Pamiętam "równych" rodziców kolegów z liceum – jedna mama była alkoholiczką, dlatego syn robił co chciał, inni rodzice byli tak zapracowani, że nie mieli czasu nawet normalnie z dziećmi pogadać itp. W jakich sytuacjach są zadowoleni – być może gdy przynosisz dobre oceny – dlaczego? Ponieważ uważają, że dobre wykształcenie daje dobry start w życiu. Innymi słowy - szukamy dobrych stron tego, co do tej pory uważaliśmy za złe. Każdy z nas ma w sobie pozytywny potencjał, choć każdy w inny sposób. Nie dołujmy się niepotrzebnie.

 

Trzy rady

Covey poleca, by zmianę negatywnych przekonań o sobie dokonywać stopniowo, małymi krokami. Oto trzy rady autora na początek:

Gdy następnym razem spojrzysz w lustro, powiedz o sobie coś pozytywnego.

Przypomnij sobie jakiś paradygmat o sobie samym, który cię ogranicza, np. „jestem zamknięty w sobie" i jeszcze dzisiaj zrób coś sprzecznego z tym paradygmatem. Co zaprząta twoje myśli, gdy nie masz nic do roboty? Pamiętaj, że to co jest dla ciebie najważniejsze, staje się twoim paradygmatem. Czemu poświęcisz najwięcej czasu i energii?

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 17/2009