Wopowiadaniu obogatym młodzieńcu uderza kilka spraw. Pytanie...
Bogaty młodzieniec z ewangelicznej opowieści, podobnie jak młodszy i starszy brat z przypowieści o synu marnotrawnym, posiada wiele bliskich nam cech. Jego postać wybrał Benedykt XVI do swoich rozważań podczas spotkania z młodzieżą w São Paulo w maju ubiegłego roku.
W opowiadaniu o bogatym młodzieńcu uderza kilka spraw. Pytanie młodego człowieka świadczy o tym, że nie myśli jedynie o życiu doczesnym, ale równie ważne, a może i ważniejsze jest dla niego życie wieczne. Dlatego chce wiedzieć, co musi zrobić, by je osiągnąć. Współcześnie żyjemy w świecie konsumpcji i natarczywej pokusy hedonizmu. Wielu ludzi nie myśli dziś o życiu wiecznym, nie myśli o zbawieniu, a więc nie myśli o przyszłości. Świat zdaje się nastawiać na maksymalne czerpanie przyjemności tu i teraz. A zatem carpe diem – nie myśleć o tym, co będzie jutro, nie myśleć o życiu po śmierci, ale korzystać z dnia. Postawa młodzieńca każe nam więc stawiać pytanie o życie wieczne i myśleć o celu życia, jakim jest zbawienie.
Młodzieniec przychodzi z tym pytaniem do samego Jezusa. Nie znajdziemy w tym ewangelicznym opisie odpowiedzi na pytanie, dlaczego właśnie do Niego. Odpowiedź podpowiada serce i rozum: młodzieniec przychodzi do Tego, który jest Drogą, Prawdą i Życiem, do Tego, który jest Alfą i Omegą, Panem życia i śmierci. Przychodzi do Tego, który ma najlepsze recepty na życie. Przychodzi do swego Ojca, który ukazał się w Jezusie Chrystusie. W ten sposób Ewangelia jasno wskazuje Tego, którego mamy nieustannie pytać o nasze życie, jego sens, jego cel, jego kierunek. Jasno wskazuje Tego, za którym należy podążać. Jasno wskazuje Tego, który prowadzi najlepszą drogą do nieba, w którym czeka na nas nasz dobry Ojciec.
Z odpowiedzi młodzieńca na pytanie Jezusa o przestrzeganie Dekalogu wyłania nam się obraz człowieka pobożnego. Ewangeliczny opis mógłby się tu kończyć. Jednak młodzieniec zadaje jeszcze jedno pytanie: „Czego mi jeszcze brakuje?”. Byłoby bowiem błędem sądzić, że osiągnęło się tu na ziemi pełną świętość i błogo oczekiwać na nagrodę wieczną. Jest więc w młodzieńcu Boża mądrość, która każe nieustannie pytać się, co jeszcze mogę zrobić, by się uświęcić. Młodzieniec osiągnął pewien stopień doskonałości, pewien stopień świętości. Jezus widzi to i zaprasza go, by poszedł jeszcze dalej, by stał się jeszcze doskonalszy, jeszcze bardziej święty. Jednak dla młodego bogacza jest to zbyt trudne. Okazuje się zatem, że nie jest jeszcze tak doskonały, jakby się mogło wydawać. To ważny sygnał dla każdego człowieka, by nie dał się grzechowi pychy, by zanadto nie uwierzył we własną świętość, bo w pewnym momencie może się pogubić i zamiast radować się, będzie smutny jak ów młodzieniec.
Zasmucony bohater nie dostrzegł jeszcze jednego ważnego aspektu: powołania. Pan Bóg zechciał, aby ten pobożny człowiek był Jego świadkiem – głosicielem. Polecenie Jezusa, by młodzieniec rozdał ubogim wszystko, co ma, trzeba rozumieć szerzej niż tylko rozdanie dóbr materialnych na potrzeby biednych. Tu chodzi o dawanie siebie. Tym, co mam rozdać ubogim, jestem ja sam. Różne są drogi ludzkiego powołania, jednak wszystkie prowadzą do zbawienia. Można odrzucić Boże zaproszenie do życia według jego zamysłu, i realizować swoją drogę; jeśli jest zgodna z przykazaniami Bożymi, też się uzyska zbawienie; być może jednak odczuje się ten sam rodzaj smutku, który odczuł młodzieniec. Można jednak, a nawet trzeba, na Boże wezwanie odpowiedzieć pozytywnie. To nie ja, ale Ojciec Niebieski wie, w jaki sposób najlepiej zrealizuję swoje życie, najlepiej wykorzystam swoje talenty, uświęcając siebie, innych i oddając przy tym Jemu chwałę. Jak trudno jest i jak chwalebnie jest powtarzać za Maryją ufne „fiat”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.














