Kościół nie spełnia zachcianek

Po trzech latach pontyfikatu Benedykt XVI nie przekonał do siebie swoich rodaków. Młodzi Niemcy chcą liberalnego Kościoła, aswego rodaka postrzegają jako arcykonserwatystę.

Aż 96 proc. rodaków Benedykta XVI żąda od Watykanu przyzwolenia na stosowanie antykoncepcji; za zniesieniem celibatu opowiada się 85 proc. Niemców, azaledwie jeden procent mniej jest...
Czyta się kilka minut

Po trzech latach pontyfikatu Benedykt XVI nie przekonał do siebie swoich rodaków. Młodzi Niemcy chcą liberalnego Kościoła, a swego rodaka postrzegają jako arcykonserwatystę.

Aż 96 proc. rodaków Benedykta XVI żąda od Watykanu przyzwolenia na stosowanie antykoncepcji; za zniesieniem celibatu opowiada się 85 proc. Niemców, a zaledwie jeden procent mniej jest za dopuszczeniem kobiet do kapłaństwa. Takie dane podał w ostatnim czasie tygodnik „Wprost” (nr 15/2008). Podobne poglądy jak Niemcy ma wiele społeczeństw Europy Zachodniej. Także w Polsce coraz częściej młodzież kontestuje nauczanie Kościoła, zwłaszcza w sferze etyki seksualnej. Co prawda nie działają u nas na szeroką skalę ruchy w stylu Wir sind Kirche, Kirche von unten czy Catholics for a Free Choice, które jawnie domagają się zniesienia celibatu, nauki Kościoła odnośnie antykoncepcji, zaprowadzenia w Kościele demokracji, a nawet zgody na aborcję, to nie brakuje ludzi, którzy podzielają tego typu postulaty. Nie da się też ukryć, że życie młodych katolików w Polsce nierzadko pozostaje w rażącej sprzeczności z wyznawaną przez nich wiarą. Wspólne mieszkanie przed ślubem, tzw. związki bez zobowiązań, stosowanie sztucznej antykoncepcji, a nawet kontestacja instytucji małżeństwa to dziś coraz powszechniejsza praktyka. Popularność zyskują portale dla singli, które promują życie w pojedynkę, przygodny seks, korzystanie z uciech życia bez odpowiedzialności, bez zahamowań.

Stawianie Kościołowi takich postulatów jest bezzasadne. Kościół bowiem to nie partia polityczna, a papież i duchowieństwo to nie politycy, którzy w zależności od sytuacji formułują program wyborczy i zabiegają o względy elektoratu. Być może niektórzy chętnie widzieliby Kościół w takiej roli, jednak jest to uwłaczające w pierwszej kolejności dla Chrystusa, a dalej dla całej wspólnoty katolików. Kościół to coś więcej niż partia, coś więcej niż państwo i coś więcej niż organizacja, wobec których można wystosować jakieś postulaty i oczekiwać ich spełnienia. Kościół nie jest od spełniania zachcianek swoich wiernych, ale od głoszenia Dobrej Nowiny o Chrystusie, dbania o stan ducha wiernych i prowadzenia ich do zbawienia. Nie zrozumie tego ten, kto patrzy na Kościół jak na jedną z wielu instytucji na świecie. Nawet jeśli uważa, że jest to instytucja generalnie wartościowa i potrzebna. Kościół to coś więcej niż struktura. To nawet coś więcej niż ludzie. To wspólnota, w której przenika się sfera sacrum i profanum, w której realnie obecny jest Chrystus, w której działa Duch Święty, która oddaje cześć Bogu.

Jeśli więc ktoś wymaga, by papież zalegalizował antykoncepcję, pobłogosławił związki homoseksualne czy dopuścił kobiety do kapłaństwa, to znaczy, że nie rozumie, czym jest Kościół. Nazywanie papieża arcykonserwatystą, a Kościoła zacofaną, skostniałą instytucją nie jest czymś nowym. Można powiedzieć, że to nie pierwszy i nie ostatni raz, kiedy w stronę Watykanu kierowane są tego typu bezpodstawne zarzuty. Nie jest też żadnym novum odwoływanie się do pojęcia ducha czasu, a nawet przywoływanie soborowego aggiornamento. Bo właściwie rozumiane aggiornamento, a zatem dostosowanie Kościoła do wymogów współczesnego świata, nie dotyczy doktryny, a formy i sposobu przekazu Dobrej Nowiny. I nieodłącznie wiąże się ze sformułowanym przez Pawła VI aprofondimento, czyli koniecznością pogłębiania wiary jako podstawy wszelkiej odnowy i dostosowania Kościoła do współczesnych warunków. Ci, którzy wysuwają wobec papieża postulaty tzw. liberalizacji, to ludzie, którzy przestali wymagać od siebie. A ponieważ razi ich, że Kościół naucza inaczej, chcą zmienić naukę Kościoła. Tymczasem trzeba zacząć od siebie. Tak czynili wielcy święci.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2008