Logo Przewdonik Katolicki

Pokolenie metek?

PK
Fot.

Dziwi jednak fakt, że pojawiają się tzw. baby-kolekcje, jak podczas Międzynarodowego Salonu Mody Dziecięcej Pitti Bimbo, który odbył się we Florencji. Od kilku lat najpotężniejsi właściciele domów mody znanych na całym świecie przygotowują projekty dla coraz to młodszych klientów, stąd linie newborn i junior. Logo pod mundurkiem? Wyznaczanie pewnych...

Dziwi jednak fakt, że pojawiają się tzw. baby-kolekcje, jak  podczas Międzynarodowego Salonu Mody Dziecięcej Pitti Bimbo, który odbył się we Florencji. Od kilku lat najpotężniejsi właściciele domów mody znanych na całym świecie przygotowują projekty dla coraz to młodszych klientów, stąd linie newborn i junior.

 

Logo pod mundurkiem?

Wyznaczanie pewnych trendów ściśle związane jest z wiekiem młodzieńczym. Nikogo więc nie powinno dziwić, że to właśnie młodzi ludzie doskonale orientują się we wszystkim, co w danej chwili jest modne, jest trendy, po prostu cool. Dotyczy to zwłaszcza młodzieży ze szkół ponadpodstawowych z większych miast, tutaj bowiem presja, by mieć najmodniejsze ubrania i dodatki, jest największa. Był to też jeden z powodów, dla którego wprowadzono mundurki do szkół. Dzięki temu resort edukacji z ówczesnym ministrem chciał w pewien sposób ograniczyć rewię mody, która z roku na rok wymykała się spod kontroli. Czy jednak metoda ta okazała się skuteczna? Chyba nie do końca...

Chęć zabłyśnięcia wśród innych okazuje się silniejsza.

 

Na zakupy do Internetu

Podczas przerw można więc usłyszeć niekończące się debaty, co kto kupił, w jakim kolorze, jakiej marki, za ile i najważniejsze, gdzie. Choć w każdym większym mieście nie brakuje już centrów handlowych, gdzie młodzież często spędza swój wolny czas, to jednak nie są to najważniejsze miejsca „zaopatrzenia” w odzież. Teraz na topie jest kupowanie, zwłaszcza ubrań, przez Internet. Wielu młodych ludzi spędza godziny na przeglądaniu stron poświęconych odzieży i różnorakim gadżetom. Co ciekawe, nie dotyczy to wyłącznie marek niedostępnych na polskim rynku. Ogromną popularnością cieszą się zwłaszcza strony sklepów, które dostępne są wręcz na wyciągnięcie ręki. Na marginesie wystarczy wspomnieć, jak takie zakupy odbijają się na rodzicielskim budżecie. Choć wielu psychologów twierdzi, iż moda „na metki” już dawno minęła, wystarczy przespacerować się szkolnym korytarzem. Bystry obserwator z łatwością zauważy popularność, szczególnie ostatnio, koszulek polo z logiem krokodyla czy też modę na ubieranie się dosłowne „od stóp do głów” w jedną markę odzieżową, oczywiście tę na topie. Trudno w to uwierzyć, ale lekcja wychowania fizycznego czy też praca domowa większych rozmiarów, jak np. projekt czy makieta, mogą stać się pretekstem do zaprezentowania innym choćby torby z modnym logo. Kierując się stereotypami, zachowania tego typu przypisuje się wyłącznie dziewczętom. Nic bardziej mylnego. Liczna grupa męska jest żywo zainteresowana modą, zwłaszcza markami obuwia sportowego.

 

Emo-kid, czyli kto?

Często, nawet nieświadomie, nasz nastrój odzwierciedlany jest w naszym stroju, doborze kolorów i dodatków, co w pewien sposób wpisuje się najnowszą modę, obecną w polskiej szkole od niedawna, a zaczerpniętą ze Stanów Zjednoczonych, na tzw. emo- kids (z ang. emotional kids). Jest to zjawisko na tyle nowe, iż nie doczekało się jeszcze precyzyjnego zdefiniowania, jednak można wskazać jego główne wyznaczniki. Młodzi ludzie utożsamiający się z grupą określaną jako emo-kid czują się permanentnie nieszczęśliwi, odrzuceni, nieakceptowani przez innych. Swoją postawę wyrażają zarówno strojem, są to zazwyczaj ubrania w kolorze czarnym z jaskrawymi dodatkami, jak i wyróżniającą się fryzurą, asymetrycznymi cięciami włosów.

„Młodość jest solą ziemi w oku” – z pewnością wielu zgodzi się ze stwierdzeniem Juliana Tuwima. Wielu bowiem razi często awangardowy stój młodych. Dzięki temu poszukują swojej tożsamości, swojego „ja”. Niebezpieczna jest jednak sytuacja, gdy to, w co się ubieramy, staje się ważniejsze niż my sami. „Wiosna tuż-tuż, pomyśl o nowej garderobie” – tego typu zachęty można znaleźć na niejednej stronie internetowej. Za presję posiadania najmodniejszych ubrań odpowiedzialni są w pewnym stopniu ci, którzy po prostu na tym zarabiają. Warto zatem zdać sobie z tego sprawę przed następnymi zakupami i nie stawać się członkiem owczego pędu za metkami firm odzieżowych.

 

Weronika Stachura

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki