Pielgrzym na całe życie

Na Jasną Górę dociera w tych dniach pierwsza fala tegorocznych pieszych pielgrzymów. Jak co roku, piesze pielgrzymowanie budzi wiele emocji i zainteresowania, bo pozostaje szczególnym świadectwem wiary i zarazem swego rodzaju znakiem sprzeciwu wobec coraz większego konsumpcjonizmu.

Przez kilkanaście lat pielgrzymowałem pieszo do Matki Bożej na Jasną Górę. Gdy więc przychodzi mi niekiedy...
Czyta się kilka minut

Na Jasną Górę dociera w tych dniach pierwsza fala tegorocznych pieszych pielgrzymów. Jak co roku, piesze pielgrzymowanie budzi wiele emocji i zainteresowania, bo pozostaje szczególnym świadectwem wiary i zarazem swego rodzaju znakiem sprzeciwu wobec coraz większego konsumpcjonizmu.

Przez kilkanaście lat pielgrzymowałem pieszo do Matki Bożej na Jasną Górę. Gdy więc przychodzi mi niekiedy w jakiś sposób podsumowywać różne etapy życia, nie mam wątpliwości, że właśnie ta droga do Matki Bożej Częstochowskiej jest jedną z najważniejszych i najbardziej znaczących w moim życiu. Mógłbym wręcz przywołać słynne słowa Jana Pawła II: „Tu się wszystko zaczęło…”. I choć dziś już nie pielgrzymuję to zawsze pamiętam o tych, którzy w tym czasie są akurat w drodze, spoglądam na kartki kalendarza i sprawdzam, gdzie danego dnia odprawiana jest Msza św. i gdzie pielgrzymi zatrzymają się na nocleg. Pielgrzymem zostaje się po prostu na całe życie.

Duch, który się udziela

Jednak pielgrzymowanie to nie tylko fenomen tych, którzy idą w pielgrzymce, czy kiedyś w niej uczestniczyli. Z tego pielgrzymkowego ducha korzystają także ci, którzy pielgrzymów spotykają i przychodzą im z pomocą, czy to przez przygotowane w parafiach posiłki, czy przez zaproszenia na nocleg lub po prostu udział we wspólnej modlitwie albo Mszy św.

Doświadczyłem tego wiele razy, idąc na Jasną Górę i odczuwałem tę wspólnotę drogi także wówczas, gdy kilka lat temu wędrowałem pieszo do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Tu pątnicy praktycznie przez cały rok przemierzają pielgrzymkowy szlak i wpisują się w codzienny krajobraz, a mimo to ich obecność wciąż budzi żywe i pełne życzliwości reakcje mieszkańców hiszpańskich wiosek i miasteczek.

Być może odczuwamy, że zmęczenie nóg i plecy obciążone bagażem to nie tylko jakiś symbol życia tych, co wyruszyli w drogę, ale także część naszych ciężarów i trudnych doświadczeń. Może w tym obrazie pielgrzyma, który pokonuje własne słabości i, mimo zmęczenia, kroczy do celu, jest jakaś głęboka wymowa, ogarniająca również serca tych, którzy stoją z boku i im samym dodaje siły… Do dziś pamiętam z pielgrzymiego szlaku dom, przed którym rok w rok siedział przykuty do wózka inwalidzkiego starszy człowiek. Zawsze, gdy go mijaliśmy, zdejmował z głowy czapkę, a po chwili zakrywał nią twarz, po której spływały łzy. Sam nie mógł wyruszyć w drogę, ale na swój sposób szedł z nami.

Do naszej Matki

Media coraz częściej będą nas w najbliższych tygodniach informowały o pielgrzymach będących „w drodze na Jasną Górę”. Rzadko usłyszymy o tych, którzy idą do Matki Bożej, do Maryi… Ten nasz, religijny język często do medialnej rzeczywistości nie pasuje; zwłaszcza gdy dziennikarz, który realizuje materiał, od wiary jest daleko.

Oby w spojrzeniu na pielgrzymowanie nie zabrakło wiary. Pielgrzymka przeżywana z wiarą ma bowiem sens nie tylko dla tych, którzy idą, ale również dla pozostających w domach. Bo trud drogi i modlitwa pielgrzymów są bogactwem całej wspólnoty Kościoła.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2007