Po kilkugodzinnych negocjacjach udało się przerwać bunt 21 młodych ludzi, do jakiego doszło w schronisku dla nieletnich w Świdnicy. Prawdopodobnie bezpośrednią przyczyną protestu był konflikt młodzieży z wychowawcami. Przed wybuchem buntu jeden z wychowanków w trakcie sprzeczki z wychowawcą uderzył go w głowę. Potem podopieczni ośrodka zabarykadowali się na korytarzu i wzniecili pożar. Przez całą noc z buntownikami negocjowali policjanci, a także prezes Sądu Okręgowego w Świdnicy.
Młodzi ludzie mówili, że wychowawcy źle ich traktują i nie przestrzegają regulaminu. Uczestnicy buntu poddali się dopiero wtedy, gdy prezes sądu pisemnie zobowiązał się do wyjaśnienia tej sprawy. Jedenastu nieletnich uczestników protestu zostało przewiezionych do policyjnych izb dziecka we Wrocławiu, Wałbrzychu i Świdnicy. Postępowanie wyjaśniające w sprawie buntu wszczęła świdnicka prokuratura, która postawiła już zarzuty czterem uczestnikom buntu, dotyczące m.in. pobicia wychowawcy i spowodowania pożaru.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









