Logo Przewdonik Katolicki

Trzy słowa Benedykta XVI

Paweł Milcarek
Fot.

Skoro Papież wybrał na motto swej pielgrzymki do Polski słowa Trwajcie mocni w wierze, trzeba nam teraz przyglądać się tym słowom bardzo dokładnie. One są dziś papieskim kluczem do Polski. W praktyce są to trzy znaczące słowa. Dwa o Bożych darach, a jedno o ludzkim obowiązku. Rzeczownik, przymiotnik, czasownik. Rzeczownik jest na samym końcu tego krótkiego zdania,...

Skoro Papież wybrał na motto swej pielgrzymki do Polski słowa „Trwajcie mocni w wierze”, trzeba nam teraz przyglądać się tym słowom bardzo dokładnie. One są dziś papieskim kluczem do Polski.
W praktyce są to trzy znaczące słowa. Dwa o Bożych darach, a jedno o ludzkim obowiązku. Rzeczownik, przymiotnik, czasownik.

Rzeczownik jest na samym końcu tego krótkiego zdania, lecz jest w nim najważniejszy – mówi o wierze, która jest łaską. Tej łaski jej Dawca nikomu nie odmawia, więcej – to On pobudza ludzi, by Mu uwierzyli. Wiara to jedna z tych trzech cnót, nazywanych teologalnymi, przez które obdarzony nią człowiek śmiga lotem duszy do Boga samego, przebijając wszelkie ziemskie i niebieskie powłoki. Wierzy się Prawdzie, więc i prawdę przez wiarę się otrzymuje – aby prawdy zrozumieć, a do Prawdy przylgnąć. Od wiary się zaczyna, aby otrzymać z nią także nadzieję i miłość. To dotyczy ludzi i całych narodów.

Para przyjaciół
Wiara i prawda to dobrze dobrana para przyjaciół. Na dodatek obie są dobrymi przyjaciółkami rozumu. Nie lubią się zaś z relatywizmem, który rozmywa kontury prawdy, nie wierzy rozumowi, a wiarę uznaje za irracjonalne uczucie. Trzymają się też z dala od fundamentalizmu, który jest bardzo chętny do przeciwstawiania wiary i rozumu.

Wiara, rozum i prawda tworzą wspólnie cywilizację zupełnie różną od tworów relatywizmu czy fundamentalizmu. Tak właśnie wyglądała wielowiekowa cywilizacja chrześcijańska w Europie. Dziś pozostało z niej niewiele, ale wciąż dziedzictwo chrześcijańskiej wiary i moralności jest na tyle znaczące, że jego pominięcie w projekcie Konstytucji Europejskiej uznawaliśmy za prawdziwy skandal. Ostatnie książki kard. Ratzingera były poświęcone właśnie temu problemowi chrześcijańskiej tożsamości Europy i Zachodu. Gdy zwrócił się on już jako Benedykt XVI do polskich biskupów, prosił ich właśnie o to, by Polska zachowała swoje chrześcijańskie dziedzictwo i promieniowała swoją wiarą w świecie.

Polska: wierząca i wierna
Polska wierząca, Polska wierna – pierwsze to wciąż fakt, ku zaskoczeniu wielu; drugie to także historyczny fakt, ale dla nas wyzwanie. Innymi słowy, w Polsce jeszcze długo, a może i zawsze, większość mieszkańców będzie się deklarowała jako wierzący katolicy. Czy jednak będą rzeczywiście wierni swojej wierze?

Polska wierząca to kraj przyznających się do wiary w Boga i Jego Kościół. Polska wierna to kraj ludzi tę wiarę wyznających, w życiu prywatnym i publicznym. Czy Polska będzie wierna?

To między innymi kwestia męstwa. O tym mówi drugie ważne słowo z motta pielgrzymki papieskiej, przymiotnik „mocni”. Wśród darów łaski obok nadprzyrodzonej wiary dawane jest także męstwo. Męstwo zaś to taka moralna dzielność, która pomaga wytrwać przy dobru także wtedy, gdy staje się to trudne, bardzo trudne. Męstwo wiary to heroizm wyznawców i męczenników. Oni właśnie są „mocni w wierze”. Wiara jest dla nich pociechą, podtrzymuje ich – ale i oni sami podtrzymują wiarę, ułatwiając uwierzenie innym.

W tekstach kard. Ratzingera czytaliśmy o niebezpieczeństwie „chrześcijaństwa zaadaptowanego”. To jest takie „chrześcijaństwo”, które dba przede wszystkim o to, by stać się bezkolizyjne ze współczesnym światem. Żeby tę bezkolizyjność uzyskać, gotowe jest do milczenia o swych zasadach. Nie, nie do uroczystego wyrzeczenia się tych zasad, lecz do zamilczenia o nich. I tyle w dzisiejszym świecie wystarczy – niech tylko „kłopotliwe” prawdy chrześcijaństwa zostaną ukołysane we śnie, spoczywając w katechizmach albo niech zadowolą się rytualnym ich powtarzaniem w zaciszu ekskluzywnych wspólnot i klubów.

Bądźcie czujni
Jednak wiara żyje wtedy, gdy jest głoszona. Jest autentyczna, gdy ożywia ją pragnienie wyznawania i świadczenia o niej życiem – a nie wtedy, gdy jest tylko wewnętrznie „przeżywana”. Wtedy przynosi owoce, zamiast bezpłodnie wegetować.

Kim są „mocni w wierze”? Jasne, że nie lękliwymi konformistami, szukającymi ze światem pokoju za wszelką cenę. Ale również nie prowokatorami, którzy rozkoszują się każdym konfliktem, prowokując innych złośliwościami i grubiaństwami. Ludzie „mocni w wierze” charakteryzują się wewnętrzną stabilnością ludzi prawdziwie mężnych, o których już dawno temu Arystoteles pisał, że raczej nie wyżywają się w mówieniu o czynach odważnych, lecz ich dokonują, gdy trzeba. W końcu męstwo to nie tylko zdolność występowania w jakiejś sprawie, lecz głównie i przede wszystkim umiejętność wytrwania w niesprzyjających warunkach. „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie” (1 P 5, 8nn).

Córka męstwa
Do tego zmierza imperatyw zawarty w słowie trzecim, czasowniku „trwajcie”. Wytrwałość to córka męstwa. Niestety mało znana w Polsce, w której męstwo kojarzy się nam głównie z jednorazowym bohaterskim wystąpieniem. Trwanie nie jest widocznie tak atrakcyjne, kojarzy się – niesłusznie – z czymś bezowocnym i bezbarwnym.

Trwanie zakłada jednak ciągłość, że wczoraj, dziś i jutro są połączone jedną nicią naszych trwałych tożsamości, trwałych zobowiązań, trwałych dóbr. Wytrwać to znaczy pozostać tym, kim się jest.

Jak długo?
„Trwajcie mocni w wierze”. Jak długo? Co prawda „mocni w wierze” nie będą zadawali tego pytania zbyt natrętnie – ale możemy odpowiedzieć: na wieczność. Taka prawda kryje się w dialogu, który – według Katechizmu Kościoła Katolickiego – odbywa się na samym początku obrzędów chrzcielnych. „Co daje ci wiara?” – pyta szafarz chrztu. Odpowiedź brzmi: „Żywot wieczny”. I tak właśnie chrzczony otrzymuje dar wiary po to, by zaczęło się w nim życie wieczne. Ono już trwa. I my mamy trwać w nim, mocni w wierze.

Oto trójca papieskiego przesłania: wiara, która daje siłę; moc, która pozwala trwać; i trwanie, które unieśmiertelnia to, co w nas najlepsze.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki