Przegląd twórczości artystycznej dzieci z domów dziecka (17-19 czerwca) po raz pierwszy zagościł w Bydgoszczy. W parku im. Witosa odbył się koncert finałowy połączony z wręczeniem nagród i występem gwiazdy wieczoru - Norbiego. Ze 120 domów dziecka w całej Polsce zgłosiło się wielu utalentowanych młodych muzyków, tancerzy, plastyków i fotografików. Podczas bydgoskiego finału wystąpiło 117 uczestników.
Już siedem lat temu czułem potrzebę, żeby pomóc tym dzieciom.
Rzadko się o nich mówi, a przecież trzeba im dać możliwość pokazania się - mówi Marek Maciejewski z Fundacji "Muza". No i… udało się! Przez trzy festiwalowe dni młodzi ludzie zapomnieli o troskach, poznali się, nawiązali przyjaźnie… - Społeczeństwo dowiedziało się, że w placówkach wychowawczych są uzdolnione dzieci, że trzeba się nimi zaopiekować - postawić na nie! Trzeba wyłuskiwać talenty. Kto wie, może się trafi jakaś perełka? - dodaje główny organizator.
Pokazać talenty…
Oprócz rywalizacji w kategorii recytatorskiej, muzycznej, tanecznej, fotograficznej i plastycznej organizatorzy zaplanowali dla uczestników liczne atrakcje - zwiedzanie miasta, warsztaty prowadzone przez specjalistów, pokaz instrumentów muzycznych. Dzieci korzystały także z gościnności ojców jezuitów, mieszkając w Ośrodku "Oaza" w Suchej. Podczas niedzielnego koncertu (19 czerwca) wręczono nagrody - dzieci otrzymały upominki pieniężne i rzeczowe. Były też niespodzianki - jedną z nich ufundowało Biuro Turystyczno-Pielgrzymkowe "Frater". Zwyciężczyni konkursu recytatorskiego - Elżbieta Rogusz z Domu Dziecka w Kłodzku wygrała wycieczkę do Chorwacji! - Miło nam, że mogliśmy wesprzeć festiwal - nie tylko duchowo, ale również materialnie - dodaje Albin Zieliński.
Honorowy patronat nad koncertem objęli: ks. bp Jan Tyrawa, prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz oraz Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność". Jak przyznał włodarz miasta, warto skierować uwagę dzieci na dziedziny artystyczne, które stwarzają możliwość uzewnętrznienia emocji i subtelniejszego komunikowania się ze światem. - Wierzę, że festiwal ukaże talenty młodzieży, a dla przyszłych uczestników stanie się motywacją do podjęcia starań - podkreślił.
Odnosić sukcesy…
Wśród wychowawców z placówek opiekuńczych nie brakowało osób duchownych. - Chcemy, by przez udział w tym spotkaniu serca dzieci napełniły się radością - z muzyki, ze śpiewu, z tego, że poznają nowych ludzi, że mogą pokazać, co potrafią, a często nie mają na to szansy w swoim środowisku. Jeżeli człowiek ma serce radosne, to szybciej i pełniej otwiera się na Boga - mówi siostra Barbara Kubacka ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej, która przyjechała razem z sześcioma dziewczynkami z Jędrzejowa. Zgromadzenie prowadzi placówkę opiekuńczo-wychowawczą. Dzięki pomocy wykwalifikowanej kadry siostry wyrównują szanse rozwojowe i edukacyjne podopiecznych świetlicy.
Cezariusz Rogowski, wychowawca z placówki w Wydrznie niedaleko Grudziądza, przyznaje, że dzieci lubią prezentować swoje zdolności, chociaż codzienna praca z nimi jest wielkim wyzwaniem. - Musimy poznawać ich problemy i starać się je rozwiązywać. Musimy pomagać im w zdobywaniu sukcesów - mówi.
Festiwal Radosnych Serc jest organizowany po raz pierwszy i rozpocznie coroczny cykl imprez złożony z regionalnych eliminacji oraz koncertu finałowego w Bydgoszczy.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









