Już ok. 300 pacjentów ugryzionych przez kleszcze zgłosiło się w ostatnich dniach do ambulatorium pogotowia ratunkowego w Łodzi. To w tym roku rekord, ale pasożyty te atakują już w całej Polsce. Sprzyja im wiosenna, deszczowa pogoda. Na swoje ofiary czyhają w lasach, na łąkach i w miejskich parkach. Najwięcej ofiar kleszczy trafia do lekarzy po weekendzie i wypadach na działkę. Niektórzy przychodzą po pomoc dopiero po kilku dniach, kiedy zauważą na swoim ciele zaczerwienienie lub obrzęk.
Kleszcze to pasożytnicze stawonogi, swym wyglądem przypominają małe pajączki, żywią się krwią zwierząt, głównie ptaków i ssaków, w tym człowieka. Żyją przeciętnie 4 lata. Najwięcej kleszczy w Polsce występuje na Podlasiu, Warmii i Mazurach. Jak się ocenia, nawet co czwarty kleszcz jest zakażony i może przenosić powodujące choroby bakterie i wirusy.
Ukąszenie kleszcza może spowodować zapalenie mózgu lub boreliozę, chorobę wywołaną przez bakterie - Borrelia burgdorferi. Przed pierwszą chorobą można się uchronić, przyjmując szczepionkę - trzy razy w ciągu trzech miesięcy. Każda dawka leku kosztuje 60 zł. Taka kuracja uodparnia na trzy lata. Na boreliozę nie ma szczepionki. Objawem choroby jest charakterystyczny rumień, pojawiający się na ciele chorego w miejscu ukłucia przez kleszcza. Ok. 10 dni po ukąszeniu pojawia się opuchlizna powiek i utrzymuje się czasem przez wiele miesięcy. Mogą pojawiać się także zmiany skórne, bóle głowy, sztywność karku, zapalenie wątroby. Nieleczona choroba objawia się także bólami stawów i mięśni, ale może też mieć najpierw objawy neurologiczne i układu krążenia. Wcześnie wykryta jest uleczalna. W późnym stadium może mieć przebieg cięższy niż odkleszczowe zapalenie opon mózgowych. Leczenie jest wtedy bardzo długie i wymaga kosztownej terapii. Nie we wszystkich przypadkach choroba całkowicie ustępuje i może prowadzić między innymi do uszkodzenia skóry, stawów i serca.
Kleszcze zwykle wczepiają się w miejsca najlepiej ukrwione, ciepłe i wilgotne, tj. owłosioną skórę głowy, szyję, pachy i pachwiny. Ofiara nie czuje ukłucia, bo ślina kleszczy zawiera substancje znieczulające. Nie należy ich usuwać ze skóry szczypcami, bowiem mogą je zgnieść i dojdzie do zakażenia. Można jedynie podważyć kleszcza od spodu skalpelem lub igłą, a najlepiej zgłosić się do najbliższego gabinetu zabiegowego, aby pasożyta usunął fachowiec. Przed kleszczami chronią długie spodnie, bluzki zakrywające ciało, czapki na głowę i zakryte buty.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









