Jak przyznał obecny na spotkaniu ks. Abp Henryk Muszyński, troska o obecność chrześcijaństwa w kulturze jest bardzo ważna - i to co najmniej z dwóch względów. Pierwszym z nich jest niepokojący wpływ, przenikających do nas z Zachodu, różnych trendów i nurtów kulturowych. Próbują one relatywizować obowiązujące od wieków normy i postawy życiowe, a jednocześnie odrzucają szereg fundamentalnych wartości, kontestując i negując wszelkie autorytety. Drugi powód to postępujący proces laicyzacji. - W kontekście naszego zjednoczenia z Unią Europejską obecność wartości chrześcijańskich w kulturze jest potrzebą niezwykle istotną - dodał arcybiskup gnieźnieński.
W opinii Aleksandra Grzybka - seniora Domu Bydgoskiego Archikonfraternii Literackiej i jednego z organizatorów spotkania, Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej odpowiadają na liczne pytania, które nurtują społeczeństwo. - Chciałbym, aby realizowane było przesłanie ostatniego Tygodnia "Nie możemy nie mówić". Trzeba mieć odwagę zabierać głos publicznie. Laikat powinien się bardziej angażować w życie Kościoła i w życie publiczne swojego kraju.
Dla prof. Teresy Hejnickiej-Bezwińskiej zasiadającej w Radzie Programowej Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej oprócz zachowania pewnej ciągłości problematyki istotne są także elementy nowatorskie. - Chciałabym, żeby kolejny Tydzień Kultury Chrześcijańskiej wzbogacił się o nowe twarze i nowe pomysły. Nie to jest ważne, by robić coś dla kogoś. Najważniejsze, by ludzie zrobili coś dla siebie... Podczas podsumowania zostało również ogłoszone hasło przewodnie przyszłorocznych obchodów: "Służyć Ewangelii nadziei".
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









