Duma czy pycha?

(...) Słuchałem z uwagą Ewangelii w niedzielę. Była to opowieść Jezusa o faryzeuszu i celniku, którzy modlili się w świątyni. Jezus skrytykował faryzeusza i jego modlitwę, a pochwalił celnika. Niby wszystko rozumiem, że to było do ludzi, którzy gardzili innymi, ale mam wątpliwości. Celnik faktycznie na pochwałę zasłużył, bo był pokorny. Naprawdę jednak trudno mi zrozumieć,...
Czyta się kilka minut

(...) Słuchałem z uwagą Ewangelii w niedzielę. Była to opowieść Jezusa o faryzeuszu i celniku, którzy modlili się w świątyni. Jezus skrytykował faryzeusza i jego modlitwę, a pochwalił celnika. Niby wszystko rozumiem, że to było do ludzi, którzy gardzili innymi, ale mam wątpliwości. Celnik faktycznie na pochwałę zasłużył, bo był pokorny. Naprawdę jednak trudno mi zrozumieć, czemu Pan Jezus tak źle wypowiedział się o faryzeuszu. Może i był trochę pyszny, ale przecież też miał prawo być dumny z tego, że prowadzi w miarę porządne życie. Tego właśnie nie potrafię przyjąć - czy Pan Jezus nie lubi ludzi żyjących porządnie i dumnych z tego?

Jerzy

Ciekawe pytanie, dziękuję. Niełatwe, ale równocześnie dla mnie miłe. Bardzo lubię wypowiadać się na temat Ewangelii. W końcu przecież takie jest moje powołanie. Ksiądz jest po to, by głosić Ewangelię.

Pan Jezus wielokrotnie w czasie swojej publicznej działalności krytykuje faryzeuszy. Może robić to takie wrażenie, jakby ich nie lubił. Trudno jednak podejrzewać Syna Bożego o kierowanie się antypatiami wobec określonej grupy ludzi. Możemy się zatem domyślać, że chodziło o coś poważniejszego, istotnego w relacjach między człowiekiem a Bogiem.

Faryzeusze kreowali się na tą najlepszą warstwę społeczności Izraela. Uważali, że to oni właśnie najwierniej zachowują Prawo i są najbliżej Boga. Pysznili się tym, obnosili się ze swoją religijnością, która często rzeczywiście była czymś na pokaz. To właśnie krytykował Pan Jezus! Zwracał im uwagę, że uzurpują sobie zbyt wielkie prawa, że czynią siebie równymi niemal samemu Bogu. Przyczyną i podstawą takiej postawy Jezusa wobec faryzeuszy była ich pycha.

Granica między pychą a dumą potrafi być bardzo wąska, aczkolwiek wydaje mi się, że człowiek prawdziwie wierzący natychmiast ją zauważy. Mamy prawo być dumni z siebie, z naszych osiągnięć i sukcesów. Także tych dotyczących życia religijnego. Lecz równocześnie powinniśmy mieć świadomość, że nie wszystko jest tylko wyłącznie naszą zasługą. Przecież wszystkie dobre rzeczy, z których możemy być dumni, to owoc naszej współpracy z łaską Bożą. Niektóre nasze osiągnięcia wzięły się po prostu stąd, że Pan Bóg stworzył nam ku temu okazję. Tak więc człowiek prawdziwie dumny będzie miał świadomość, że jego zasługą nie jest sam dar, ale dobre wykorzystanie tego, co otrzymał.

Następną cechą człowieka prawdziwie dumnego będzie brak wywyższania się nad innych. To pycha nieustannie chce poniżyć drugiego, bo w taki właśnie sposób buduje swoją wielkość. Tak postąpił faryzeusz z Ewangelii, dziękując Bogu, że nie jest jak ten celnik. Człowiek dumny cieszy się ze swoich osiągnięć, a równocześnie akceptuje to, że inni ludzie są tacy, jacy są. Buduje swoją dumę na świadomości dobrze wykonanej swojej pracy, nie na krytyce pracy innych.

Faryzeusz z Ewangelii nie był człowiekiem dumnym, lecz pysznym. Gardził innymi, wywyższał się. Dlatego nie znalazł usprawiedliwienia w modlitwie. Miał zamknięte, nieczułe serce. Oczekiwał, że Pan Bóg go pochwali i wynagrodzi mu wysiłek włożony w to jego niby porządne życie. Tu się pomylił. Dlatego właśnie Pan Jezus tak, a nie inaczej się o nim wypowiedział. Mam nadzieję, że teraz to rozumiesz.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2004