Logo Przewdonik Katolicki

Nowotwór

ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TCHR
Fot.

Na czym polega istota raka? Mówiąc bardzo ogólnie, niewątpliwie na nadmiernym rozroście pewnych komórek czy tkanek w organizmie. Rozroście niekontrolowanym. Każda komórka i tkanka ma swój sens w normalnie funkcjonującym organizmie. Jednak kiedy jakaś z nich zaczyna się rozrastać nadmiernie - czyni to kosztem innych. To zaś prowadzi do degeneracji innych tkanek i narządów. Komórki...

Na czym polega istota raka? Mówiąc bardzo ogólnie, niewątpliwie na nadmiernym rozroście pewnych komórek czy tkanek w organizmie. Rozroście niekontrolowanym. Każda komórka i tkanka ma swój sens w normalnie funkcjonującym organizmie. Jednak kiedy jakaś z nich zaczyna się rozrastać nadmiernie - czyni to kosztem innych. To zaś prowadzi do degeneracji innych tkanek i narządów. Komórki rakowe niejako wchłaniają energię, środki - to wszystko, co jest potrzebne do rozwoju całego organizmu. Degeneracja pociąga za sobą śmierć.
Przy takim uproszczonym opisie nietrudno dostrzec patologię, jaka toczy polską rzeczywistość. Istnieją w tym organizmie społecznym komórki rakowe SLD, które przez lata były przyzwyczajone do takiej roli - pasożyta toczącego ciało i organizm społeczny. Kiedyś jednak pacjent - choć w stanie agonalnym - był podłączony do aparatury systemu. (W systemie zmumifikowane ciała były zaś przedmiotem kultu). Teraz rzecz ma się inaczej. Rak toczący organizm Polski sprawia, że życie realnie zamiera.
Nie sposób już tworzyć listy afer, pomyłek, skandali korupcyjnych tej formacji politycznej. Brak na to czasu i sił. Ostatnia afera, wcale nie zakończona, z Narodowym Funduszem Zdrowia, pokazuje ogromne koszty społeczne takich pomyłek. Pokazuje wręcz zagrożenia biologiczne w życiu narodu. Diagnoza tej patologii została osiągnięta dzięki drastycznej postawie lekarzy. Drastycznej, bo forma protestu była niewątpliwie na granicy wytrzymałości pacjentów. Ale przecież to ten protest sprawił, iż Trybunał Konstytucyjny miał odwagę orzec, że ustawa o NFZ jest "niekonstytucyjna, a jej przepisy są niejasne, niewykonalne, sprzeczne ze sobą i nieprzewidywalne". To zastanawiające skądinąd stwierdzenie - ustawa autorstwa rządu, przegłosowana przez większość parlamentarną, podpisana przez prezydenta jest w większej części niekonstytucyjna! Prezydent, jak wiadomo, nie ma wykształcenia prawniczego (pamiętamy wszak jakie ma wykształcenie), premier także z tym wykształceniem nie ma nic wspólnego, ale - czy to usprawiedliwia władzę?
Problem w tym, że z władzą naszą, jak z rakiem - nic ich nie usprawiedliwia, ale bezprawnie niszczą organizm.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki